Trzymam za Was kciuki, bardzo mocno...
Jeśli się wysiusiał to nerki jakoś tam pracują, prawda? Oby tylko się polepszyło, żeby ta morfologia nam pokazała poprawę...
Moja długowłosa jamniczka ciągle wyżera myszy z łąki, dałam już spokój z oduczaniem...
Ale Bosman? NIe wiem jak on to zrobił, w każdym razie na oczach mamy mej.
Ile razy bym do Maupy nie dzwoniła, słyszę jakieś potworne wrzaski, piskliwe ujadania, ale nie, to nikogo nie mordują, to Mi-gotka prosi żeby się z nią jakiś wujek albo ciotka pobawili...
A po kiego mi siwe na głowie?
Jak się zrobi wysyp to dam spokój, ale ona takie jakieś twarde i w dotyku inne... a ja mam takie mięciutkie włosy, nie chce twardych i sztywnych...