Jaka znowu Norka?
NORASZCZE WIELKIE TŁUŚCIOCH CUDNY!!!!
Skacze na tylnych łapkach, ja chyba umrę ze śmiechu. Męczy wyżła, który domaga się pieszczot, odpycha go swoim tłustym bokiem, biedak jest bez szans.
Praktycznie nie szczeka.
Rano opitoliła do połowy kępę miskantu, popiła litrem wody, pobrykała i poszła spać. Ona tej trawy nie zwraca! Trawi ja w całości.
Nie wiem czy czasami nie jest to jednak owca. Niby podobna do psa, ale...
Chodzi na smyczy ale tylko w kierunku który sama obierze. Ale zachęcona delikatnym głosem zawraca i idzie. Będzie dobrze. Byle jej jeszcze bardziej nie pokochać.