Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Cycoch Celinki: [IMG]http://images29.fotosik.pl/34/2a688a5275459c2fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/33/b5219e0a9afbd49emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/33/2b12be81577fa2b3.jpg[/IMG]
  2. Pani mieszka w bloku, jest winda. Synek doskonale się nadaje do takiego mieszkania, bo w ogóle nie ma potrzeby długich spacerów ani specjalnego przebywania na zewnątrz.
  3. A właśnie JEST!!!!!!!!!!! Napisała do mnie bardzo miła pani z Łodzi, jednak ma młodego buldożka francuskiego z charrakterrkiem. Podobno jest zazdrośnikiem, dominantem i trzeba się zastanowić jak by można Synka do niego dokoptować.
  4. Jak to nie widać efektów diety? Skoro sierść lśni to znaczy że WIDAĆ! Bo to jest dieta na lśnienie sierści.
  5. Ach ta nasza Hania, moim bidom też znajdowała domki... Szczęśliwego życia mała Dosiu! Czyli co, usuwam dziewczynkę z podpisu?
  6. Szczęśliwego życia MAC!!!!!!!
  7. To naprawdę jest staruszeczka...
  8. Czy już dzisiaj trafiła do schronu?
  9. Ja nawet nie wiem ile czasu siedziała, ale historię znam z opowiadań Tiger, w tamtym roku chciałam Sonię wziąć do siebie ale przynoszę pecha psom z Lublina, wzięłam dwa i obydwa u mnie umarły...
  10. Ja przez wiele lat miałam kanny, sadziłam do doniczek, podpędzałam, a potem miałam piękny las o wielokolorowych liściach. Jednak któregoś roku one wszystkie zimą w piwnicy umarły. Do dzisiaj nie wiem dlaczego wszystkie na raz. Może jakiś grzyb je poraził?
  11. Pamiętacie przeszłość Soni? Jej pan umarł a ona siedziała w pustym domu, cichutka, nie rozumiała pewnie co się stało. Nie wyła, nie szczekała, gdyby nie sąsiedzi to nie wiadomo ile by tak siedziała w zamkniętym mieszkaniu... Mam nadzieję, że jeszcze trochę sobie w spokoju pożyje.
  12. Brunio wygląda jak zabaweczka normalnie... śliczne cudo! Kokosik, POBUUUUDKAAAAA!!!! Dzisiaj pogoda jakby lepsza, nieco chłodniej, ale chyba skacze ciśnenie bo strasznie mnie boli głowa.
  13. Rudy pyszczek i nocny rozszarpywacz śmieci nieopatrznie pozostawionych w jego zasięgu.
  14. Ja włąśnie sobie czytam trzecią część cyklu Herriota, po parę stron przed snem żeby uwolnić umysł od nerwów, przestać myśleć o tym co będzie itp. No i tak jak mówi jeden z klientów weterynarza - wiadomo, że kłopoty pojawiają się cyklonamicznie, więc teraz mamy słaby tydzien, ale będzie z górki!
  15. Jakby umiejętnie smycz doczepić tworząc pętlę to możnaby sobie taką Belkę na ramię zarzucić jak torebkę...
  16. Ciekawe, jak tam łobuziak... Ja mam w hoteliku podobnego paskudka - mały i bardzo zaczepny.
  17. Do Neris to odradzam, ona jakoś ostatnio wymięka, kłócą jej się psy zawzięcie nooooo... Neris za to chętnie się wybierze dokądś. ale to już jak będą kojce solidne, coby się żadna istota nie wydostała poza ogrodzenie.
  18. Kokosik jest cudny, ma takie szlachetne spojrzenie, prawda? Ja dzisiaj pojechałam do apteki i zapomniałam w tym upale, że miałam kupić ten theospirex. I nie mam.
  19. Ares nie najlepiej znosi pobyt w hotelu. Wyraźnie posmutniał. To nie jest taki hotel domowy, gdzie psy przebywają z opiekunem, ale boksy wyścielone słomą. No i wyjscie na wybieg pewnie ze 2-3 razy dziennie. Może ktoś kto ma dom z ogrodem mógłby go wziąć na dt?
  20. Wydawałoby się, że nie ma takiego, który by tu wlazł słysząc przeraźliwe ujadanie. A jednak - pani sołtys sobie weszła i jeszcze córkę małotelnią pchała przed sobą... Niestety - skończyło się to tak, że zapomniałam o dobrym wychowaniu i podniosłam wrzask, bo jamniki lecą z radością, inne psy olewają, ale już Billie może chapnąć.
  21. Biduś... ale jaki piękny! Co tu robić...
  22. Super, że dostała budę! Teraz nawet zimą nie będzie jej tam źle.
  23. Zosiu, to jest normalnie cała POSIADŁOŚĆ!!!!!!! Tiger coś mówiła że RAJ, że EDEN, ale co spojrzę na zdjęcia ogrodu to skręca mnie z zazdrości i juz kombinuję, co by tu, jak by to, gdzie... ale te piachy nagrzewające się do 50 stopni - kiedyś mimo podlewania marchewka upiekła się w ogrodzie...
  24. Ten Synus to łobuz pieroński i tyle!!!!!!!! Nauczył się otwierać drzwi na podwórko i dzisiaj go raz o 4,30, a drugi raz o 5,30 ciągnęłam do domu. Grdyby wyszedł sobie tylko to jeszcze nic, ale on wyszedł i szukał Polusia, który zesłan był dziś do pomieszczenia gospodarczego. Poluś nawoływał, Synek odpowiadał. Po drugiej pobudce w rozpaczy, bez szkieł kontaktowych poszukiwałam kluczy do domu, coby go pierwszy raz w życiu zamknąć od środka. Przy okazji nadarłam się na Synka, bo jest rozpuszczony jak dziadowski bicz i wydaje mu się, że wszystko mu wolno. Może on i kaleka, ale ja też mam kłopoty ze zdrowiem i nie zmuszam ludzi do wstawania o 4 rano! Okazało się, że nadarcie podziałało i spałam sobie spokojnie do siódmej. Kiedy to Billi ujrzała przez okno wędkarzy wracających z nocnych połowów i tak się rozdarła, że pobudziła chyba całą wieś i przy okazji okoliczne gminy też. Kaktusy z parapetu, o których sądziłam że są psoodporne poległy, co dziwne - nikt nie ma igieł w łapkach. Ale mogę się założyć że przy najbliższym ścieraniu kurzu JA sobie te igły ponabijam. Sielanka, co?
  25. Fajny ten Dziadzio Pająk, ale ten kto mu to zrobił zasługuje na straszne męki, naprawdę...
×
×
  • Create New...