-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
Neris replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
O kurczę, ale tu długo cisza była, ale widzę Nelka totalnie bez zmian, charakter, temperament w normie :diabloti: -
Dziękuję Aniu. Dzisiaj w lecznicy spotkałam Ewusek, w podobnym czasie straciłyśmy swoje najukochańsze psy i jakoś tak samo przemycamy w rozmowach ich imiona...
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj ją oglądałam od spodu, cycki też ma czarne, czarniuśkie. A taka była ładna od spodu, gładziutka i różowiutka... Peeling to chyba jednak nieeee -
Pusiaczek się wysterylizował dzisiaj. Po drodze do stacji bardzo ładnie szedł, jednak boi się tirów (ale ja też się ich boję). Napotkanego psa obwarczał z lekka, ale poprosiłam właściciela o pozwolenie na przywitanie i dalej było dobrze - obwąchali się nawzajem, pomerdali czym kto miał i poszliśmy dalej. W lecznicy też spokojnie, ignorowała pozostałe psy, a była tam dzisiaj totalna masakra, dziki tłum, na moich oczach umierała bernardynka z babesziozą, straszne to było... Pusiak ciężko poddaje się narkozie, musiała dostać dużą dawkę, ale operacja poszła gładko. Niedługo po przebudzeniu mała zrobiła na środku lecznicy kupsko, potem poszła kraść próbki Royala, ale na wszelki wypadek została powstrzymana. Wychodząc spotkałyśmy Ewuska ze śliczną sunią Łatką, Pusiak ciągle grzecznie. Niestety pani doktor zapomniała o obiecanej zniżce i zapłaciłam 258,50zł, może powinnam była przypomnieć ale było mi jakoś niezręcznie.
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to obie mamy teraz Avon Bronze Sun Protection filtr 20. Tyle, że ja się tym chętnie smaruję, a mała zołza nie bardzo. A może to przesada? W końcu inni chyba nie smarują psów kremami z filtrem... -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj zaanektowała leżak, który samotnie stoi sobie na środku podwórka i opalała się. Ma już całkowicie CZARNY brzuszek. Muszę jutro kupić kem z filtrem, dla mnie i dla nie też, bo miała takie śliczne różowe brzusio a teraz została od spodu Murzynką. -
Dzisiaj odszedł Grzegorz, mąż Dorci. Jeśli ktokolwiek z czytających wątek chciałby teraz Dorci pomóc, proszę o kontakt na maila [email][email protected][/email] albo PW.
-
Jakimś cudem udało mi się po trzech 10-minutowych logowaniach wbić na dogo, więc tylko napiszę, że sterylka niestety przełożona na środę. Wpłat żadnych więcej nie ma. Pusia już w 100% trzyma czystość w domu, nie ciągnie na smyczy, jest bardzo posłuszna. Sądzę, że miała na imię Żaba, bo na takie właśnie wypowiadane do Malizny żywo reaguje.
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pamiętam, że wzięłam z bankomatu 500zł myśląc, że hoho!, ile ja za to jeszcze zakupów narobię po opłaceniu sterylki, ale niestety musiałam lecieć drugi raz... sporo więcej wyszło wtedy. -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Noo, pan Traczyk sterylizował Parszywkę, też żałował że nie ma aparatu żeby udokumentować co się dzieje, bo suka miała dwie macice :diabloti:. Generalnie to miła lecznica, szczególnie pani Marta ma ogromne serce i jak jej bezdomną kicię na sterylkę zawiozę to zawsze za 100 robi :). Dostałam na konto 50zł od Ciebie Dreamer, dziękuję za regularną pamięć przez tyle lat :oops:. Dzisiaj odebrałam bromek potasu, spróbowałam tego bo zakrętka jest nieszczelna i się ciut wylało. TO jest obrzydliwe! Ona mnie zagryzie jak jej to będę dawać. -
Wrocław.Jamnik - a właściwie starszy, wyniszczony psi szkielet. MA DOM !
Neris replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Z uciętym albo jakimś zepsutym, tak mówiła Ulv. I ma jakieś niewielkie kłopoty z poruszaniem świadczące o wieku. -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witaj krajanko :) Ja mieszkam 4km od Pomiechówka. Udało mi się w końcu zamówić lek i jutro mam odebrać. OBY, bo pani w aptece dopiero się szkoli i nie bardzo sobie radziła z komputerem, więc nie bardzo wiem czy ten składnik na pewno w aptece mieli... -
Dogo tak mi muli, że otwarcie jednej strony zajmuje kilkanaście minut, przepraszam wszystkich ale czasami ze złości po prostu to po chwili wyłączam. Dotarła wpłata od Ciebie jkp - jeśli dzielimy po równo to 50zł na Pusię i 50 na Bonda, tak? I doszło 15zł od MyrkurDagur. Regulamin PWP nakazuje wpłaty nanosić w pierwszym poście, ale to chyba Edi musi zrobić sama...
-
Piękny samiec akity- Himo w nowym domu dzięki fundacji Akity w Potrzebie
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Jak mu wleźli na teren to zaatakował, ogrodzenie było oznaczone "uwaga agresywny pies". Poza tym latał sobie luzem po wsi, nikt nic od niego nie wymagał to sobie znalazł zajęcie... -
Była kochana, była też rozpuszczona jak dziadowski bicz. Dwa razy wyprowadziła się do sąsiadów 200m ode mnie. Bo zabroniłam grzebać w śmieciach... A tam jej było wszystko wolno, robiła co chciała, żebrała o jedzenie i szamała z apetytem suchy chleb, którego w domu by nawet nosem nie chciała trącić. Za każdym razem szłam po nią po jakichś 2 godzinach, niech ma trochę wolności. Strasznie dużo "opowiadała", Marylka - sąsiadka śmiała się z niej do łez. Moja mała śmiesznotka...
-
Halo,halo!!! Łatuś ma dom!!!A jednak wszysto jest mozliwe :)
Neris replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='bruu']Łatuś ze swoją ulubioną koleżanką, naszą CiuCiu [/quote] Chyba NASZĄ i Nerisa:mad: W koncu KOMU ona dawała całusy, hę? -
Piękny samiec akity- Himo w nowym domu dzięki fundacji Akity w Potrzebie
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Mój Himonek :loveu: Kurczę, on ładny jednak jest -
I nagle to już 3 tygodnie... Ktoś przypomniał mi ostatnio, jak Ofka narobiła nam "obciachu", chociaż ja wcale tak nie uważam... Byliśmy na Mazurach, sporo osób siedziało wokół stołu i coś bezustannie pałaszowało. Była to Wielkanoc, pełno jedzenia i wielce apetyczne zapachy. Ofka obchodziła w kółko zebranych dając do zrozumienia, że BARDZO potrzebuje wsparcia, jest głodna, wychudzona itp. Poinstruowani przeze mnie zebrani nie dawali jej zupełnie nic. Moja mala królewna postała, pomyślała, podreptała do kuchni i za moment wróciła ze swoją miską, którą kładła po kolei na stopy wszystkim po kolei. I to jej "gadanie", nie do podrobienia. Żaden inny jamnik tak nie mówił.
-
Buba-Patrysia grzeje tyłek we własnym domu u JustynyM!!!
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Chyba rzeczywiście taka tabliczka jest potrzebna, bo możecie mieć kłopoty jak dziabnie kogoś całkiem nieznajomego. -
Kurczę, dajmy ogłoszenie że sprzedamy parkę hodowlaną - on i moja Malizna! [I]Ona wysterylizowana, ale co tam.[/I] Malizna to taka sama pokraka, normalnie chyba siostra czy co...
-
Wrocław.Jamnik - a właściwie starszy, wyniszczony psi szkielet. MA DOM !
Neris replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Moje jamniki też nieszczekliwe, ja tez uważam że fakt nieposiadania jamnika przez Ciebie Dorothy jest [I]podejrzany[/I]. On na zdjęciach nie wygląda na aż tak masakrycznie zabiedzonego, a już na pewno nie na dziesięciolatka. Ma piękne udka:oops: