-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Może łobuz, ale jaki ładny :) Ta pani nie przeprowadzi sterylki, nie ma mowy. Suka ma uprawnienia hodowlane, ale po życiu jakie miała należy jej się kanapa i kochający dom. Nie ogłaszamy jej nigdzie, bo to naprawdę kąsek, na alegratce była niedawno suka szorstka bez sterylki, zadzwoniłam żeby wykupić i było już po ptakach... -
Najgorsze, że Bryza nie da nikomu do siebie podejść...
-
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Moja miniaturowa Iris waży 4,15kg, wysłałam mail z pytaniami odnośnie rozmiaru Donny. A kto to jest Olek ?:oops: -
[quote name='malagos']ale będziesz, miała, Neris, najazd ciotek! :evil_lol: Ja za daleko, a chetnie bym sie z Wami znów spotkała :placz:[/quote] A to już je znasz? Ja Isadorkę ciągle wirtualnie. Tych to się nie boję, przeszły testy psychologiczne :evil_lol: Kupcie DUUUUUUUUUŻO Offa, DUUUUUŻO!!! Komary i w domu i na podwórku, wyjątkowo namolne. I dziwne jest to, że ich ugryzienia BOLĄ. Karma na wagę złota, nie mamy już absolutnie nic.
-
Ja o swoim pamiętam, ale nie mam, proszę o chwilowe odroczenie, jak tylko coś się na koncie objawi zapłacę.
-
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Niestety o jej charakterze nie wiem nic, mieszka w ogromnym stadzie a to dość znacząco "przekłamuje" charakter. Spróbuję coś wypytać, ale o stosunek do kota na pewno nie uda mi się dowiedzieć. -
Edit: Po wielu perypetiach Donna ma nowy, cudowny dom we Wrocławiu Oprócz tego domy znalazły: 2 ratlerki 2 szpice 2 nagie chińskie grzywacze 2 posokowce jamnik Miki-Marmurek jamniczka Pinia rudy jamnik Otter długowłosy Frodo Nie wiem czy to wszytkie, lista będzie aktualizowana W DT: razem na dzień 19.03.2010 5 psów u Isadory - długowłosa jamniczka merle Ganga u Ani - długowłosa sunia czarna podpalana Ami, krótkowłosy miniaturowy czarny podpalany pies u Neris - golden retriever Frytka krótkowlosy pręgowany jamnik Wpływy: jamnicza skarpeta - 300zł Wydatki: Miki marmurek kastracja- 100zł Enterogelan dla jamnika pręguska - 12zł Aniprazol - 3,80 x 3 - 11,40zł krople do uszu - 36zł Pinia sterylizacja - 250zł Ami sterylizacja - 250zł Frytka leczenie - 585zł W kasie na dzień 08.05.2010 - minus 944,40zł A tak się zaczęło...: Donna ma 4lata i jest szorstkowłosą miniaturową jamniczką mieszkającą- z tego, co wiem - w horrorze. Nie będę się rozpisywać, to hodowla psów rasowych której właścicielka totalnie straciła kontrolę, rozum i sama nie wiem co jeszcze. Na razie mamy zgodę na adopcję Donny. Sunia nie jest wysterylizowana, dlatego zaczynam od dogomanii, może ktoś odpowiedzialny ją pokocha. Donna mieszka ok. 100km od Warszawy, do Warszawy w razie czego transport się znajdzie bez problemów. Oto Donna: [IMG]http://images47.fotosik.pl/171/f9f76f7ad6ec6cb4med.jpg[/IMG] Jamnicze ciotki, przybywajcie!
-
Zmasakrowany pies...jest już w hotelu, teraz czeka na dom! Ma dom
Neris replied to Kasiek's topic in Już w nowym domu
Pies już w hoteliku, czyszczenie ran zajęło 3,5 godziny, samochód Irkowej odniósł niewielkie obrażenia na ogrodzeniu sąsiada :oops:. -
Sunia dostała dzisiaj pierwszą dawkę pratelu, jutro i pojutrze powtórka. Jest naprawdę bardzo chuda :shake: Mam nadzieję, że to chwilowe i po odrobaczeniu zacznie nabierać ciała.
-
Nie wiedziałam, że Bryza ma oddzielny wątek. Kasia bardzo się z nią związała przez czas jaki Bryza u niej spędziła, może Bryza również zbudowała więź na tyle silną, żeby do Kasi podejść? Teraz Kasia jeździ po Skierdach szukając Bryzy, oby ją namierzyła,to bardzo płochliwa, nerwowa sunia...
-
Też podniosę...
-
Zmasakrowany pies...jest już w hotelu, teraz czeka na dom! Ma dom
Neris replied to Kasiek's topic in Już w nowym domu
Czasami pisząc pod wpływem emocji omijamy niektóre szczegóły, ja zrozumiałam że znaleziono go zmasakrowanego w boksie schroniskowym, nie ze gdzieś na drodze. Proponuję powstrzymać się od komentarzy typu "coś nie gra" itp, bo to psu w żaden sposób nie pomoże. To przecież normalne że szukając pomocy zakłada się wątek najszybciej jak się da, opisując również zdarzenia które już miały miejsce, trudno się spodziewać że wolontariuszka na widok psa rzuca się do posiadanego akurat w plecaku laptopa i prosto ze schroniska zakłada wątek. Ja tu nigdzie nie widzę informacji, że w ciągu godziny znaleziono weta. I mi się nic nie gmatwa. Pies został poraniony, po znalezieniu opatrzony ale jak wiadomo w schronisku szanse na wyleczenie są niewielkie, więc szuka się możliwości umieszczenia go w hoteliku prowadzonym przez lekarzy wet. -
Matka ogłaszana z dziećmi. Poprosiłam Fidelka o Allegro, ona robiła Synkowi kiedyś.
-
Tak myślałam, że zaraz po umieszczeniu ogłoszen będą dzwonić... Jest już pierwsza chętna na pieska, zaczynam mailową koresondencję, to młode małżeństwo, nie boją się wizyt przedadopcyjnych ani umowy.
-
Dzięki Justynko.
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
Neris replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kres - 23.07.2009 Nie cierpiał czyszczenia uszu, Na słowo "kiełbasa" biegł pod drzwi lodówki. Zabił go piorunująco szybko rak wątroby. -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No bardzo super, jakby to jeszcze nie było ostatnie żarcie :evil_lol: Trójpak soczewek to tylko 75zł, a 2 karty do mojego Olympusa się same zepsuly :shake:. Odesłałam do sklepu, wysłali nową JEDNĄ. Napisałam grzecznie, sprawdzają. UWAGA!!!! Szorstkowłosa 4-letnia jamniczka do adopcji! Z hodowli której wlaścicielkę wywalili z oddziału za warunki i w ogóle za różne tam takie... -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To małe toto otwiera lodówkę :mad: Dzisiaj wykradła 4placki ziemniaczane i zeżarła cichcem. Wiem, że to ona bo ją przyuważyłam na ponownej próbie. -
Umówiłam na środę pierwsze szczepienie małych. Fobi, dziękuję za Twoją ofertę, jeśli będę na Ursynowie oczywiście skorzystam, jestem jednak niezmotoryzowana i to dość utrudnia sprawę.
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bez większych sensacji. Jak jest żarcie i możliwość podręczenia szczeniaka - Malizna jest zadowolona z życia. Dzisiaj o 6 rano miała króciutki atak. -
Mam wielką prośbę o pomoc w ogłaszaniu małych.
-
I jeszcze Rybaczki z ciocią Karelką: [IMG]http://images41.fotosik.pl/165/0741d277bcc3f555.jpg[/IMG] I Sreberko z tatusiem :loveu: [IMG]http://images46.fotosik.pl/169/9feef16b9e90ef29med.jpg[/IMG]
-
to jeszcze pokażę sprawcę Rybaczków [IMG]http://images50.fotosik.pl/169/3677413de7e2a057med.jpg[/IMG] Uwielbiam tego psa, jest boski.
-
AZALIA - Malutka, starsza sunia z MIELCA znalazla domek!
Neris replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Przepraszam za milczenie, od czwartkowej wichury nie miałam prądu. Dla suni przeznaczyłam miejsce w domu, jest oddzielny pokój "hotelikowy" w którym na początku była również Pusia. Stado domowe to 4 jamniki +1 małykundelek i 4 duże psy. W kojcach są 4 psy na DT. Mam w tej chwili trochę zamieszania, wrócę na wątek jutro, po dniach bez prądu zrobiła się masa roboty, przepraszam. -
Mam prąd! Po 3 dniach głupie światło w kuchni wydaje się cudem. Niestety mysz komputerowa nie działa, więc nieco trudno mi się w necie poruszać. Szczeniaki są prześmieszne, pchają się na kanapę. Matka pięknie chodzi na smyczy, spokojniutko siedzi w kojcu, albo go zna albo po prostu wykorzystuje spokój jaki w nim ma na odpoczynek. Jest ładna i bardzo chuda. Szczenięta pod puchem też nie są za grube. Jedzą mięsko i karmę od Ani Suka trochę się boi innych psów i pokazuje zęby, więc na razie wypuszczam ją bez towarzystwa. Jak już się do mnie przekonała, ciągle prosi o głaskanie, podstawia łeb, trochę ją poczesałam. Według mnie jest śliczna. Szczeniaki - Sreberko najbardziej proludzka, ale i najwiekszy wrzaskun, skacze i drapie po nogach próbując wymusić wzięcie na ręce. Szaleńczo bawi się z moim jamniczym szczeniakiem. Druga dziewczynka - spokojniejsza, ciut bardziej zdystansowana. Chlopak jak chłopak, biega, włazi do domu, próbuje się wspinać na łóżko.