Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Kruszynki w sensie, że za małe na kastrację. One nawet nie mają 3miesięcy jeszcze, dlatego ja mówię wprost, że będę SPRAWDZAĆ czy jest sterylka.
  2. [quote name='kasiaprodex']Na poczatku troche niepewny ale po kilklu minutach juz pokazał jak potrafi sie czołgac.[/quote] No, on się cudownie czołga, to można by wykorzystać w szkoleniu, bo on to ma jakby samoistne, dodać komendę i będą mieć Ninja Komandosa :lol:
  3. Okropnie się zryczałam, ale już lepiej. Tak bardzo przeżywałam też rozstanie z Bazylem, ale to był zły znak, tu na pewno będzie wszystko ok.
  4. Ja dlatego dorosłych suk nigdy nie wydaję bez sterylizacji, chyba żadna ode mnie nie wyszła niewysterylizowana. Wtedy nie ma gadania i już. Ale te maluchy to jeszcze takie kruszynki...
  5. No i pojechał malusi mój Demonek. Wyglądał przez szybę zdziwiony, że odchodzę od auta. Trudne są te rozstania, szczególnie po takim czasie...
  6. I ja jestem, może póżno, ale lepiej późno niż wcale :evil_lol:
  7. Kiedy spała sobie zakopana w kocyku, czasami udawałam że nie wiem gdzie jest. Z moją bratanicą mawiałyśmy do siebie: "ojej, nigdzie nie ma Ofki, czy ktoś widział gdzie jest Ofka? Chyba NIE MA..." Po chwili spod koca wyłaniała się wkurzona głowa i ze swoim charakterystycznym "ę, ęęęę?" informowała o swoim istnieniu. Ale kiedyś właśnie tak "zaginęła". Byłam w delegacji w Paryżu i moja dogsitterka zadzwoniła przerażona, że Ofka znikła. Woła ją po imieniu, krzyczy KOLACJA, KOLACJAAA a Ofka się nie pojawia... w łóżku nie ma, w posłanku nie ma, na kanapie nie ma... nie wychodziły poza obręb ogrodu, jak więc czterokilogramowa sunia mogła się wydostać? Po chwili kazałam jej zawołać głośno "NIEEE, no NIGDZIE NIE MA OFKI,chyba NIE MA??" I znalazła się, wytarabaniła się spod fotela ostro wkurzona, że przerywają jej błogosławiony sen...
  8. Matko, on ma już z 1000lat, ale uśmiech uroczy :)
  9. stawiam świeczkę koteczce zakatowanej przez zwyrodnialców Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami : SKATOWANY <UF>KOTEK
  10. Właśnie odbyłam rozmowę, która doprowadziła mnie do łez. Zapewne dlatego, że jestem debilem. Pan kazał sobie przeczytać umowę adopcyjną, po czym powiedział, że sama mam się wysterylizować, że on chce się dochować szczeniaczków, a przez moją głupotę setki psów się kiszą w schroniskowych kojcach. I rzucił słuchawką. Wczoraj albo dzisiaj Rybaczki były w Wyborczej. Bardzo proszę,dodajcie w ogłoszeniach że warunkiem wydania psa jest zobowiązanie sterylizacji, bo ja się już boję odbierać telefon, od rana dzwonią półmózgi jakieś...:shake:
  11. Zapisuję sobie. Wysłałam zdjęcia Kapsla znajomym z Reszla, może komuś się spodoba...
  12. Nie wiem sama, może trochę wierzę.;) Wymyśliłam, że może zrobię małpie po prostu mieszkanko na blacie? I tak nic tam nie mogę postawić bo zdemoluje...
  13. I na basen ją zabierze... najwyżej po pływaniu o niej "zapomni", jak się Żabąg ze 3godziny po basenie pokręci to nie będzie mieć siły na złodziejstwo...
  14. Może ją dam Erazm na wychowanie?:razz:
  15. Dostałam wczoraj maila, że sunie się dogadują. Niestety mała jest dzikawa :shake: Domu szuka trzyletni czarny podpalany szorściak mini, tylko na kolanka. Podejrzewam, że jest w równie kiepskiej formie psychicznej.
  16. Stwierdzono doświadczalnie, że talk kosmetyczny rozpierniczony po calusiej sypialni NIE DAJE się odkurzyć odkurzaczem. I bardzo skutecznie przylega do większości powierchni. Ta mała piczka potłukła dzbanek do filtr Britta, który dostałam 2 dni temu :placz: A tak głęboko na blacie go postawilam... Zaczynam myśleć, że to jednak NIE JEST pies, mimo że wszyscy mi wmawiają że jednak jest.
  17. Pytałam, buda jest bez łańcucha. Dzisiaj był pan po jedno z ratlerkowatych- wybrał Nigusię, która jest czarna jak smoła i nie ma żadnej plamki w innym kolorze. Wszystko pięknie, umowa itp, odprowadziłam go do auta i widzę że szpera po kieszeniach. Wiadomo, za psa należy się złotóweczka. A pan do siedzącego w aucie kolegi: "masz jakieś drobne? Bo mam same pięćdziesiątki a chcę coś dać, może jakąś dychę". Dawno nie czułam się tak upokorzona :oops:. Zaczęłam żartować, że przecież za psa daje się najdrobniejszą monetę "żeby się dobrze chował". Pan pogrzebał w kieszeniach i dał mi... 41 groszy. A zabrał psa w nowiusieńkiej oboży Hiltona za 8 zł i ze smyczą za drugie 8, nawet nie pomyślał żeby mi je oddać. Rzy-g-am ludźmi, naprawdę.
  18. No mówiłam, nalot crittersów :diabloti: To moje dwa 12-kilogramowe Rybaczki to przy nich jednak pikuś
  19. A jeszcze z ciekawostek: Wczoraj zadzwonił pan DECYDOWANY na Sabrę. Mówił, że sąsiad mu obiecywał szczeniaka od swojej suczki, ale ciągle nic, więc zaczęli szukać w internecie. Pan w oczekiwaniu na psa zrobił już budę, ocieploną styropianem grubości 5cm z każdej strony. Zgadza się na sterylizację itp Ino mieszka pod Kłodzkiem, a to dość daleko. Co tydzień jest w Warszawie ciężarówką, rozładowuje o 5 rano towar i wraca do Kłodzka. Prosił mnie o przywiezienie Sabry do Warszawy. Na moje pytanie co z nią zrobi w nocy stwierdził, że prześpią się w szoferce. Nie wiem, może ja jestem debilką, ale marzę o domach w których te psy będą członkami rodziny, a jak sprawdzę czy Sabra jest szczęśliwa w Kłodzku? Nie chcę, żeby pies siedział samotnie w budzie i tylko dostawał michę... może już lepiej, żeby pies mieszkał w biednej rodzinie, ale jako jej pełnoprawny członek.
  20. Mały Żabąg kaszle, dzisiaj całą noc pokasływał. Gorączki nie ma więc nie panikuję, w razie czego nasza pani doktor jest dzisiaj od 15. Ale widzę właśnie, że urzęduje małpa na kuchennym blacie, więc chyba umierać nie będzie :evil_lol:
  21. Jako bonus pan dostanie szczeniaka :diabloti:
  22. O, to potem zapraszamy do mnie i powściągniemy ulubienicę tłumów słynną Billie :evil_lol: Czy Pyszczek ma aktualne ogłoszenia?
  23. Katya z "Niechciane i Zapomniane" sprawdzała na moją prośbę dom w Łodzi,mam jednak wątpliwości i waham się. Pani samotnie wychowuje 3 dzieci w różnym wieku i utrzymuje się tylko z zasiłku na te dzieci. Niby na wszystkie pytania opowiadała prawidłowo, ale ja ciągle myślę, że może się tych odpowiedzi jakoś wyuczyła? Nie przeraża jej informacja, że trzeba się liczyć z wydatkiem ok.100-150zł na jedzenie dla dużego psa. A zaświadczenia o zarobkach zażądać nie wolno...
  24. Ile one teraz mają? Wyglądają jak stado crittersów :evil_lol:
  25. Pyszczek to faktycznie jeden z ładniejszych psów, jakie znam... Ostatnio Kasia mówiła mi, że zaczęła zabierać Pyszczka na spacery z malamutami i Pyszczek reaguje już na komendy zaprzęgowe. Trzeba mu teraz dorobić zaprzęg jamników.
×
×
  • Create New...