-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
E tam, dla dwóch zdrowych jamników pół kilo kabanosów to PIKUŚ! A dla człowieka to na dobre 5 kolacji :roll: Rodzice mojej Ofeczki spożyli kiedyś 3 kg wołowiny świeżo przyniesionej ze sklepu, ich pan wyszedł tylko NA MOMENT do sklepu - 20m od mieszkania - i jak wrócił, na stole leżała napęczniała Jana, która nie miała nawet siły merdać ogonem... a miała być z tego mięsa wielka porcja chińszczyzny dla wszystkich :evil_lol:. Nie wiem, dlaczego Tomek nie chciał się zabawić w leśniczego z pewnej bajki i nie próbował odzyskać mięsa... Przez weekend nam poszła cała paczka Relsedu, już miałam jechać na ostry dyżur żeby Maliznę w śpiączkę wprowadzili, ale wczoraj wieczorem odżyła, wskoczyła mi na łóżko, pogryzła dłoń próbującą ją głaskać, nadarła ryja na Karola, wlazła na biurko i wpierniczyła ostatnie 2 krakersy. Martwię się tym, że każdy taki atak niszczy komórki nerwowe, że za którymś razem ona nie wróci... -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już znowu było niedobrze, znowu te ataki po których nikogo nie poznawała. Ale znowu skacze po blacie, biurku demolując ile wlezie. To dziwne, jak bardzo może cieszyć to, że pies zaczął demolować i piłować japę... -
Bardzo dziękuję za ofertę, wysyłam wiadomość, w razie kłopotów z jej odebraniem proszę o informację na wątku. Pozdrawiam.
-
Aniu tak bardzo mi przykro... Nie wiem co powiedzieć, żadne słowa nie są dobre. Pięknie opowiadasz o miłości Twojej Mamy do Psoni.
-
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Dla tych psów tak, ale zostały inne i chyba bez akcji poważnej orgabnizacji sie nie obejdzie. Mamy domy dla dwóch grzywaczy i sznaucerka, po tym jak pójdą do tych domów przekażemy dane adresowe hodowli fundacji, która mam nadzieję położy kres temu co się tam dzieje. Pies był BARDZO biedny, wystraszony, panicznie boi się dużych psów, ale powolutku się otwiera. Bella Donna do dzisiaj siusia w domu :shake: -
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Chłopiec już też w nowym domu. -
---> Mały, wesoły PYSZCZEK szuka nowego właściciela <---
Neris replied to Pit-R6's topic in Już w nowym domu
Pyszczek uczy okoliczne psy wyć cienkim głosikiem :evil_lol:, malamuty Kasi maja głosy raczej basowe, a Pyszczek dołącza do ich chóru kastracim falsecikiem. -
Uszy Sreberka wzięły się do roboty: [IMG]http://images37.fotosik.pl/201/716d64a78a2e987e.jpg[/IMG]
-
Tolek i jamniki korabiewckie---> nowe fotki.
Neris replied to JamniczaRodzina.'s topic in Już w nowym domu
Wszystkiego co najlepsze Elu!!! [URL=http://smajliki.ru/smilie-680763399.html][IMG]http://s9.rimg.info/4763030c16b495506fea1c851df62397.gif[/IMG][/URL] -
Już 3 osoby mnie pytały, dlaczego go nie zabrałam. Niestety tym razem zupełnie nie mam miejsca na jakiekolwiek nowe zwierzę...
-
Telefon jest nowy, musiałam go wyłączyć bo wczoraj miałam zajęcia na których telefonu mieć nie wolno. Niestety wszelkie elektroniczne urządzenia w moich rękach działają źle albo wcale, zegarki chodzą jakieś 2-3 godziny, komórka i tak jest odporna bo rozmawiam przez nią kilka minut zanim daje sygnał "błąd połączenia"
-
Coś muszę zrobić, w domu ich zostawiać nie mogę bo nie mam po prostu gdzie. Jakby poucinać łby przy samym tyłku, byłby święty spokój. Wczoraj wracając z Warszawy widziałam w Nowym Dworze śpiącego na przystanku na kupie piachu jamnika, starszego niż Matka Ziemia, był cały siwiuteńki, skośne oczka... pojechałam dalej i ciągle go mam przed oczami. Weterynarka podjechała tam wracając z lecznicy, o 20, i już go nie było. Może był jednak czyjś...
-
Bardzo tęsknię, maleńka.
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wypraszam sobie, biust miałam odziany w piękny różowy stanik, który niestety już nie żyje bo się jakiś szczeniak dorwał do kosza z praniem :oops: ŻĄDAM ZDJĘCIÓF!!!!! Ktuś MA i nie kce dać. -
Ja też mam rower, ale nie wolno mi na nim jeździć bo się - jak to mawia sąsiad - OBALAM. Wczoraj wracałam do domu i wrzaski Rybaczków słyszałam z daleka, z sadu który jest 200m od kaukazowego sąsiada, a więc chyba z 300m od domu :shake:. Masakra, już sama nie wiem co robić.
-
Może i dzwonił, bo mialam przez 2 godziny wyłączoną komórkę, a poza tym cos się z nią dzieje złego, bo rozłacza rozmowy a potem udaje że nie ma takiego numeru.
-
Czarna jak diabeł, słodka jak anioł...:loveu:
-
Z osób obecnych na wątku to chyba nikt nie ma auta...
-
Sabra jest w ogóle grzeczniejsza, za to Sreberko to chodząca jazgotliwa samonakręcająca się maskotka. Niestety dziewczyny polują na Maliznę, ugryzły też Karola. Prowodyrem jest oczywiście Sreberko. Kiedy wychodzę z domu mam niezłą zagwozdkę jak to towarzycho porozdzielać, zamknięte w kojcu Rybaczki drą się tak, że słyszę je jeszcze z sąsiedniej wsi. Dzisiaj zostawiłam je na podwórku, zaopatrzyłam w Konga nafaszerowanego mięsem oraz plastikową butelkę napełnioną suchym żarciem. Jakoś się udało :diabloti:
-
Leżała na poczcie od piątku! Tylko jak słusznie zauważyła Ania, mamy mały problem z zasobami ludzkimi i listonosz przychodzi kiedy chce. Czyli w zasadzie nigdy, bo nigdy nie chce :evil_lol:
-
Heloł i dziędobrywieczórł Przyszła klawiatura od Miki, dziękuję :loveu: Dziękuję za telefony i sms-y, spora część znajomych rozumie co to uzależnienie :evil_lol: Yajo przywiozła nam dzisiaj worek karmy, ja w sobotę kupiłam mięso i ryż, więc malce zabezpieczone na razie Malce ważą po 15 kg :diabloti:, jak mi się ładują na kolana jest ciężkooooo Dzwoniło kilka osób, ale jakoś poznikały. Może się jeszcze objawią... Aria już z lekka utyła [IMG]http://images37.fotosik.pl/199/cf60a9a71907dc43.jpg[/IMG] Sabra na tle kadzi :oops: [IMG]http://images40.fotosik.pl/199/f632fdbe3f892bcc.jpg[/IMG] i bez... [IMG]http://images41.fotosik.pl/199/1d5955dc190ec55d.jpg[/IMG]
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
relacja z wyjazdu z Zegaryną Neris Neris dziamole -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Zofia.Sasza']Jak widać nie. E, chodź ją powkurzamy :evil_lol: Będzie śmiesznie, bo się odgryźć nie może :evil_lol::evil_lol::evil_lol: