Grażka123
Members-
Posts
1636 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Grażka123
-
Mam nadzieję, że z czasem to minie, jednak to może potrwać. Zastanawiam się jak to zaaranżować żeby sunie poznały się wcześniej. Jej zachowanie może być spowodowane przeżyciami w schronisku. Ma bliznę ok centymetrowej długości tuż przy nosie i mniejszą okrągłą nad lewym okiem. W schronisku reagowała na szczekanie psów i chowała się w pomieszczeniu.
-
Ostatni tydzień poświęciłam na sprawdzenie stanu zdrowia Yoko. Leczyłam alergię na środek przeciw pchelny i kleszczowy jakim została spryskana w schronisku oraz łuszczący się naskórek na grzbiecie. Badanie wykazało zarobaczenie i tasiemczycę. To już przeszłość. Obecnie przyjmuje leki na niedoczynność tarczycy jaką wykazało badanie krwi. Za ok. miesiąc będzie następne badanie krwi. Powyższe już zostało opanowane. Sunia energiczna i wesoła bardzo przyjazna wobec ludzi natomiast zauważyłam problem wobec innych psów, zarówno wobec suczek jak i piesków. Jest agresywna i dominująca. W tym miejscu mam prośbę o podsunięcie mi, przez osoby bardziej doświadczone, jak postępować wobec jej niechęci. Często wyjeżdżam na działkę z Joasią i jej suczką Haną więc będę miała problem z zachowaniem Yoko. Liczę na Waszą pomoc.
-
- 366 replies
-
- 15
-
-
-
Długo przeżywaliśmy odejście Bajki ale przyszedł czas, że zatęskniliśmy za pieskiem w domu. Wtedy Joasia założyła wątek burej suczki a że brakowało deklaracji i nie było dla niej miejsca w hotelu, zdecydowaliśmy, że zabierzemy ją ze schroniska przed zimą. To było jak przeznaczenie, że pokazała się nam właśnie w tym momencie, a z przeznaczeniem nie ma co walczyć
-
Wiem o obręczy na słupie i obserwuję karmnik ale na razie koty się nie wspinają. Zaczynam dokarmiać już w październiku, zauważyłam, że to daje najlepsze efekty. Teraz przylatują głównie sikorki. U mnie bogatki i sporadycznie modre. Z większych ptaków sójki i sroki. Później będą też gawrony a z maluchów dzwońce, zięby, a na przedwiośniu również szczygły, czyże i grubodzioby. Na razie wysypuję słonecznik, później też ziarna w łoju, jabłka i spróbuję w tym roku pszenicę.
-
Bardzo dziękujemy W stosunku do domowników jest milutka i przylepna, natomiast w stosunku do innych trochę nieufna, obcym uważnie się przygląda i podchodzi dopiero po jakimś czasie. Bardzo dziękujemy za życzenia. Wnosi do naszego domu wiele radości. Szybko przyzwyczaiła się do nowych warunków, po domu i ogrodzie porusza się swobodnie od pierwszych chwil.
-
O rany, zapomniałam napisać na wątku, że sunia ma u nas już nowe imię, wołamy na nią Yoko. Joasiu, proszę o odpowiednią adnotację w tytule wątku. Cieszę się, że tyle osób towarzyszy nam w początkach naszego wspólnego życia. Mam nadzieją, że zostaniecie z nami na dłużej i będziecie śledzić losy suni, której życie zmieniło się i ona sama też pewnie będzie się zmieniać, mam nadzieję, że i jej osobowość rozwinie się i wzbogaci w naszym domu. A przed nami wiele wspólnych lat.
-
Na razie jest tak pochłonięta otoczeniem, że staram się nauczyć ją tych kilku poleceń jakie będą jej potrzebne na co dzień. Zauważyłam, że nie reaguje na polecenia werbalne jakby nikt z nią nie rozmawiał. Jest przylepna i milutka, reaguje spontanicznie ale żyje chwilą obecną. Wydaje się, że trudno będzie się uczyła. Długo i często trzeba będzie powtarzać żeby wyrobić zachowania w sytuacjach powtarzających się. Staram się unikać porównań ale Bajka w lot chwytała mimo wycofania, które utrzymywało się przez lata. Myślę, że jest to związane z pewną wrażliwością i plastycznością psychiki. Zobaczymy jednak jak rozwinie się w nowym otoczeniu.
-
Na razie asekuracyjnie karmię w osobnych pokojach. W domu spokojnie raz pokazała zęby Blondynie jak ta pakowała mi się na kolana a ona leżała obok na kanapie, raz pogoniła za Mruczką, młodziutką kotką która głośno dopominała się o wypuszczenie na taras i przy tym podskakiwała. Generalnie nie reaguje nawet jak wszystkie są w jednym pokoju. Myślę, że to tylko kwestia przyzwyczajenia. Nic się nie stało i trzeba tylko czasu a wszystko się unormuje. Co innego na dworzu. Wypuściłam ją do ogródka jak pracowałam przy przesadzaniu róży. Mam szczelne ogrodzenie i była ładna pogoda. Pogoniła Mruczkę, która schroniła się na drzewo, mam na działce już spory dąb. Muszę nad tym popracować.
-
Sunia wykąpana. Choć walczyła w wannie i podczas suszenia, została wykąpana i wyczesana, uszki wyczyszczone, strąki rozczesane. Sierść stała się puszysta i mięciutka, przestała cuchnąć - wielka ulga. Okazało się, że nie jest lękliwa. Po wszystkim znów była pogodna, machała ogonkiem i podchodziła bez leku do pani, która ją myła. Na spacerze trudno robi się zdjęcia bo jest ruchliwa. I zdjęcia z domu, futerko po kąpieli.
- 366 replies
-
- 10
-
-