Jump to content
Dogomania

Grażka123

Members
  • Posts

    1636
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Grażka123

  1. Mam nadzieję, że z czasem to minie, jednak to może potrwać. Zastanawiam się jak to zaaranżować żeby sunie poznały się wcześniej. Jej zachowanie może być spowodowane przeżyciami w schronisku. Ma bliznę ok centymetrowej długości tuż przy nosie i mniejszą okrągłą nad lewym okiem. W schronisku reagowała na szczekanie psów i chowała się w pomieszczeniu.
  2. Jutro minie miesiąc od wyjazdu Agata ze schroniska. Zmienił się ogromnie. Wydaje mi się, że jest pieskiem bezproblemowym w stosunku do ludzi i zwierzaków. Ogromnie się cieszę, że udało mu się i ma szansę na normalne, szczęśliwe psie życie.
  3. Ostatni tydzień poświęciłam na sprawdzenie stanu zdrowia Yoko. Leczyłam alergię na środek przeciw pchelny i kleszczowy jakim została spryskana w schronisku oraz łuszczący się naskórek na grzbiecie. Badanie wykazało zarobaczenie i tasiemczycę. To już przeszłość. Obecnie przyjmuje leki na niedoczynność tarczycy jaką wykazało badanie krwi. Za ok. miesiąc będzie następne badanie krwi. Powyższe już zostało opanowane. Sunia energiczna i wesoła bardzo przyjazna wobec ludzi natomiast zauważyłam problem wobec innych psów, zarówno wobec suczek jak i piesków. Jest agresywna i dominująca. W tym miejscu mam prośbę o podsunięcie mi, przez osoby bardziej doświadczone, jak postępować wobec jej niechęci. Często wyjeżdżam na działkę z Joasią i jej suczką Haną więc będę miała problem z zachowaniem Yoko. Liczę na Waszą pomoc.
  4. Niesamowicie biedny piesek. Nie wiem nawet co napisać. Masakra. 04 listopada wpłaciłam na konto ZEA 60,00 zł, moją stałą za 2 miesiące/dla Greya. Mocno ściskam kciuki za niego, jeśli to młody psiak to się podniesie, bo teraz jest na dnie.
  5. Długo przeżywaliśmy odejście Bajki ale przyszedł czas, że zatęskniliśmy za pieskiem w domu. Wtedy Joasia założyła wątek burej suczki a że brakowało deklaracji i nie było dla niej miejsca w hotelu, zdecydowaliśmy, że zabierzemy ją ze schroniska przed zimą. To było jak przeznaczenie, że pokazała się nam właśnie w tym momencie, a z przeznaczeniem nie ma co walczyć
  6. Mam w ogródku ozdobną jabłonkę z małymi owockami, które zostają na zimę. Może na nie się skuszą. Będę obserwowała. Ogród jest nowy, powstał na miejscu łąki podzielonej na działki budowlane ale dąb już był, młody a rośnie bardzo szybko.
  7. Grubodzioby przylatują na przedwiośniu, zdarza się, że po kilka. Rudzika nie widziałam w ogrodzie ale wydaje mi się, że zamieszkuje raczej tereny leśne no i nie pożywia się słonecznikiem a chyba owadami, trzeba sprawdzić Wrony siwe są wszędzie ale do mojego ogródka przylatują rzadko.
  8. Wiem o obręczy na słupie i obserwuję karmnik ale na razie koty się nie wspinają. Zaczynam dokarmiać już w październiku, zauważyłam, że to daje najlepsze efekty. Teraz przylatują głównie sikorki. U mnie bogatki i sporadycznie modre. Z większych ptaków sójki i sroki. Później będą też gawrony a z maluchów dzwońce, zięby, a na przedwiośniu również szczygły, czyże i grubodzioby. Na razie wysypuję słonecznik, później też ziarna w łoju, jabłka i spróbuję w tym roku pszenicę.
  9. Mruczka nie ma jeszcze półtora roku i często wspina się na drzewa. Mam w ogródku spory dąb i lipę. Trzeba było przenieść z tego powodu karmnik dla ptaków z drzewa w miejsce niedostępne dla kotów. Teraz jest wolnostojący w miejscu gdzie ptaki mogą obserwować otoczenie.
  10. Jestem ciekawa tych zdjęć, jeśli jest fotogeniczny to będą super. Ciekawe czy będzie zainteresowanie adopcją Agata. Czytałam na wątku, że zdania są podzielone.
  11. Bardzo dziękujemy W stosunku do domowników jest milutka i przylepna, natomiast w stosunku do innych trochę nieufna, obcym uważnie się przygląda i podchodzi dopiero po jakimś czasie. Bardzo dziękujemy za życzenia. Wnosi do naszego domu wiele radości. Szybko przyzwyczaiła się do nowych warunków, po domu i ogrodzie porusza się swobodnie od pierwszych chwil.
  12. Też tak uważam. Jednak przez wspólne obcowanie psy przyswajają sobie "ludzki" sposób porozumiewania się i tak uczą się komunikowania ze swoim ludziem. Ale tego właśnie trzeba nauczyć przez "wspólne obcowanie".
  13. O rany, zapomniałam napisać na wątku, że sunia ma u nas już nowe imię, wołamy na nią Yoko. Joasiu, proszę o odpowiednią adnotację w tytule wątku. Cieszę się, że tyle osób towarzyszy nam w początkach naszego wspólnego życia. Mam nadzieją, że zostaniecie z nami na dłużej i będziecie śledzić losy suni, której życie zmieniło się i ona sama też pewnie będzie się zmieniać, mam nadzieję, że i jej osobowość rozwinie się i wzbogaci w naszym domu. A przed nami wiele wspólnych lat.
  14. Na razie jest tak pochłonięta otoczeniem, że staram się nauczyć ją tych kilku poleceń jakie będą jej potrzebne na co dzień. Zauważyłam, że nie reaguje na polecenia werbalne jakby nikt z nią nie rozmawiał. Jest przylepna i milutka, reaguje spontanicznie ale żyje chwilą obecną. Wydaje się, że trudno będzie się uczyła. Długo i często trzeba będzie powtarzać żeby wyrobić zachowania w sytuacjach powtarzających się. Staram się unikać porównań ale Bajka w lot chwytała mimo wycofania, które utrzymywało się przez lata. Myślę, że jest to związane z pewną wrażliwością i plastycznością psychiki. Zobaczymy jednak jak rozwinie się w nowym otoczeniu.
  15. Na razie asekuracyjnie karmię w osobnych pokojach. W domu spokojnie raz pokazała zęby Blondynie jak ta pakowała mi się na kolana a ona leżała obok na kanapie, raz pogoniła za Mruczką, młodziutką kotką która głośno dopominała się o wypuszczenie na taras i przy tym podskakiwała. Generalnie nie reaguje nawet jak wszystkie są w jednym pokoju. Myślę, że to tylko kwestia przyzwyczajenia. Nic się nie stało i trzeba tylko czasu a wszystko się unormuje. Co innego na dworzu. Wypuściłam ją do ogródka jak pracowałam przy przesadzaniu róży. Mam szczelne ogrodzenie i była ładna pogoda. Pogoniła Mruczkę, która schroniła się na drzewo, mam na działce już spory dąb. Muszę nad tym popracować.
  16. Jest miziasta Zrobiła się śliczna sunia i rzeczywiście głaska się bardzo przyjemnie. Czekam z niecierpliwością czy włos jeszcze się nie zmieni, poprawi.
  17. Sunia wykąpana. Choć walczyła w wannie i podczas suszenia, została wykąpana i wyczesana, uszki wyczyszczone, strąki rozczesane. Sierść stała się puszysta i mięciutka, przestała cuchnąć - wielka ulga. Okazało się, że nie jest lękliwa. Po wszystkim znów była pogodna, machała ogonkiem i podchodziła bez leku do pani, która ją myła. Na spacerze trudno robi się zdjęcia bo jest ruchliwa. I zdjęcia z domu, futerko po kąpieli.
×
×
  • Create New...