Wet odpowiedział ale mailowo i to mniej więcej co już wiemy. Jutro pojadę zobaczyć się z nim to wypytam dokładniej. Lek na sikanie, przepisany u Murki jest O.K. i skoro je i pije może go dostawać a jeśli chodzi o karmę stwierdził, że może uda się dobrać, będę o tym rozmawiała, może da mi jakieś próbki. Trzeba robić badanie moczu co 2 tygodnie. Jak pojadę to wezmę pojemniczki.
Sunia jest kochana, bardzo grzeczna w domu i wesoła na spacerach. Trudno w to uwierzyć, ale nie mamy z nią żadnych problemów. Daje nam ogromnie dużo radości, jak w bajce, rozpuszczamy ją więc bez skrupułów.
Zdjęcia nie chcą wchodzić, wydaje się, że są za duże (pokazuje się błąd nr 200). Joasia ma do zdjęć jakiś edytor, jak to się Joasiu nazywa, spróbuję ściągnąć z internetu.
Cieszę się, że jej los obchodzi jeszcze kogoś, przyjemnie jest podzielić się emocjami. Bajka leży właśnie na posłaniu i przez sen rusza łapami jakby biegała po łące.