-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
Lubi bardzo :) Wyszła dziś na dzień dobry, wytarła jak zawsze śpioszki z oczu w moje spodnie, ukochałam, wyklepałam i poszła sobie łapki rozprostować. Kuśtykając ciężko.
-
Carmen-piekna ONka . Odeszła za TM. (*)
Czarodziejka replied to bela51's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i w depresji....kojec jej nie służy, ale nie mam wyjścia. Musimy rujkę przeczekać. -
BEJ w DT - POTRZEBNE OGŁOSZENIA i DS!!!
Czarodziejka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Odnawiam mu ogłoszenia za każdym razem, kiedy przychodzi info. Jeszcze łudzę się, że weźmie go wetka. Planuję je zaprosić na podanie vit C do żyły Daszce, więc zaraz Beja przygotuję i powiem, że niestety, ale chyba wraca do schronu, bo nikt go nie chce...Kłamstwo mam nadzieję zostanie mi w niebie wybaczone, gdyż tam się po śmierci wybieram 8) Liczę na wsparcie w modlitwie moherowe ciotki :D Beja wyszczotkujemy i przypniemy muchę, żeby się jakoś prezentował, kiedy będzie jej zaglądał w oczy żałośnie ;) -
Ewo, ja dopiero dziś wysłałam p[aczkę do ciebie..Wybacz, nie bij. Woziłam ją w samochodzie i tak już przyzwyczaiłam się, że leży na siedzeniu z tyłu, że totalnie wyszło mi z głowy, w jakim celu ją wożę. Przepraszam najmocniej.... Daszeńka od rana na czterech łapkach wygląda z garażu, co też się dzieje i gdzie idę, bo może na spacer ;) Kulawioczek kochany.
-
Podałam i dziś na noc. Do kolacji sobie wstała, powarczała klasycznie na Herę, zjadła do czysta z miseczki, popiła, popatrzyłą, jak się sprawy mają i w bety ;) Ukochana, ucałowana i wymasowana.
-
Dzięki Radku! Woda w oczku prawie wyschła, pozostał cuchnący muł, a tam, gdzie głębiej Julka łapie kijanki i przenosi do większego stawu 8) Duke wszędzie za nią, a że się przewraca, więc co chwila biegnę i wyciągam to z dziury w ziemi, to z wody. Dziś asystował przy wyławianiu kijanek z doopą w mule. Kiedy go wyciągałam, musiałam go odkleić z głośnym mlaśnięciem, bo zapadł się bokiem w błoto i tak mu było dobrze. Uświniony, cuchnący mułem i mokry łaził za Julką krok w krok ciągnąc za sobą mokruteńki ciężki od błota ogon, który zaburzał mu równowagę :D Teraz leży przy pozostawionej przez Julkę pustej torbie i pilnuje ;) Kolację muszę więc zanieść pod sam pysk, bo przecież nie zostawi torby samej. Kochany jest bardzo i pięknie wszystko zjada.
-
Wapiszonku - mam wielkie szczęście, że mogę opiekować się tą wyjątkową sunią, ale nie mogłabym, gdyby nie wasze wsparcie na wszystkich poziomach. Sama nie dałabym rady.
-
To już historia ;) Sokół woli swoją budę/pustelnię, w której jest cień i pozorny chłód, ale leży też sobie w pełnym słonku. Szczególnie nad ranem, albo w trawie gdzieś z boku. Przychodzi na czochranie i przytulanie. Nie bierze udziału w publicznym szczekaniu - nigdy za tym nie przepadał. Cichutka jest psina i kochana. Odpoczywa sobie po swoim ciężkim życiu.
-
Dziękujemy za ciepłe myśli i słowa ;) Ewo - zwyrodnienie jest nieodwracalne i łapka tak pozostanie...Nie wiem, co mógłby pomóc Bonharen? Ona nie ma jakichś widocznych problemów ze stawami. Poza guziskiem, które rozwaliło cały układ kostny - przesunięte barki np. Żeby tylko chciała sobie chodzić. Czasem ppgoda jest tak beznadziejna, że widzę, jak jej ciężko, nawet jeżeli ma pyszczek radosny i kuśtyka do furtki. Serce pęka. Daszeńka, to mistrzyni życia. Każda chwileczka jest zagospodarowana z radością. Dziś równie uśmiechnięta i radosna. Mniej wychodziła, ale upał był, więc wolała chłodny garaż. Ułożyła się jednak na wprost na kołderce Fridy i stamtąd sobie obserwowała świat z łepkiem wysoko uniesionym.
-
Carmen-piekna ONka . Odeszła za TM. (*)
Czarodziejka replied to bela51's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fridunia jest piękna i również w typie latino ;) A i punkcik za marszczenie pychola. Nikt tak nie marszczy :D -
Podałam Amigdalinę 1,5 cm + Traumeel. Daszeńka wciąż wygląda z zaciekawieniem oczekując kolacji. Łapka o tyle nieszczęśliwie wygląda, że jest krzywa i widać, jak bardzo musi być jej niewygodnie chodzić. Kuśtyka tak żałośnie, ale jak trzeba to nawet bardzo szybko, żeby np. zdążyć być na miejscu przed michą ;)
-
[quote name='pietrucha204']ja niestety należę do tych, którzy zadeklarowali a nie płacą. od maja niestety rezygnuję z deklaracji a zaległości spłacę jak pójdę do pracy. Na bezrobotnym to niestety nie powojuję z kasą. przepraszam za zaistniałą sytuację. Jak decydowałam się na deklarowanie na Szarika to wtedy pracowałam i nie byłam w ciąży, niestety wszystko się zmieniło...[/QUOTE] Dzięki za uczciwość. Różnie w życiu bywa, to fakt. Pozostaje wołać o wsparcie innych, bazarki...
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[B][COLOR=green]Wysłałam jej maila, może się opamięta.[/COLOR][/B] -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[B][COLOR=green]Dużo tego...Trzeba zgłosić na komisariat.[/COLOR][/B] -
Polecam wam. My stosujemy co roku, bo najwartościowsze są pokrzywy majowe. Na herbatkę zbierajcie same czubki - ok 5 cm. Wystarczy zalać wrzątkiem i poczekać aż nieco przestygnie. Poprawia cerę i włosy. Ja stosuję ją również jako jako tonik i płukankę do włosów. A Duke dziś zarobił prawdziwą gruszkę ;) Były w promocji, bo poobijane. Mlasnęło 2 razy i skrzywiony łepek wypatrywał kolejnej :D