Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Moris bardzo się zaklimatyzował. Kiedy wychodzę na łąkę wywiesić pranie płacze pod furtką i próbuje sie przecisnąć tak, jak Bej, tylko, że jest nieco za duży ;) Wczoraj też napędził nam stracha. Do Julki przyszedł kolega i kiedy wychodzili na łąki Moris wymknął się furtką między nogami. Dzieciaki w panice rzuciły się w pogoń za zbiegiem, a on jak na dziadka nieźle pedałuje. Gdzieś tam jednak im się zatrzymał i wrócił uśmiechnięty na smyczy. Zaraz też wydoił pół gara wody i zległ zmordowany z miną, że o co tyle hałasu, pobiegać trochę byłem 8) Z czasem na pewno będzie wychodził na spacery.
  2. [quote name='magdyska25'][I]Na początku moczem mógł cuchnąć bo był w geriatrium. Mógł poruszać się po całym budynku a tam kafelki są i Dukowi często łapy się rozjeżdżały a nie zawsze było na błysk sprzątnięte, więc automatycznie lądował w siuśkach.....[/I] To coś robimy w tej sprawie? Ponowne badania? Czy to ma sens, skoro były niedawno robione?[/QUOTE] Myślę, że sensu nie ma. Duke jest psem bardzo wyniszczonym, ale ogólnie jest stabilny. Nie jest też najmłodszy, więc ma prawo do niedomagań i zwyrodnień. Zaburzenia neurologiczne też mogą powodować brak kontroli nad oddawaniem moczu.
  3. Dziś bardzo parno i burzowo. Misiuchna nam się snuje jakiś taki niemrawy. Dostał tableteczkę, kanapeczkę, kostkę odświeżającą oddech. Z kanapki zjadł tylko ser, resztę miłosiernie oddał żebrzącym.
  4. TEN kierowca trafi wszędzie, bo często jeździ ;) Ma też gps. Ja i bez tego trafiam, gdzie trzeba 8)
  5. Ja też podejrzewałam jakąś niewydolność. Duke na początku bardzo cuchnął moczem. Byliśmy jednak u weta i po badaniach krwi stwierdził, że wszystko jest w normie. Faktycznie jednak pies pije sporo i często. Może jest to spowodowane pewną nieudolnością. Z powodu zespołu przedsionkowego ma zaburzoną równowagę i koordynację ruchów. Ma np. problem ze zgrabnym jedzeniem. Ciamcia, wypada mu z pyszczka, nieudolnie pije, niezgrabnie je, sporo jedzenia i płynów wylatuje między zębami itp. Badania krwi wykazały jedynie nieco podwyższone próby wątrobowe, co w jego wieku jest typowe.
  6. Zadzwoniłam dziś jeszcze raz. Pani odebrała i zapewniła, że po niedomówieniach z kierowcą wysyła po Misię specjalny ambulans pogotowia dla zwierząt fundacji Ludzie Zwierzętom. Z Krakowa wyjedzie ok. 16.00, więc wieczorem powinien być u mnie. Znów się cieszę....;)
  7. A na początku takie to było zdziczałe, zgredliwe, podejrzliwe, podstępne i zgarbione ;)
  8. Sakusiowi plątały się dzisiaj tylne łapki...Nawet miał problemy z bieganiem... Może to przejściowe, ale nieco się zaniepokoiłam. Kilka dni temu Duke stracił władzę w tylnych łapach i dochodzi do siebie dzięki zastrzykom... Ogólnie Sako jest bardzo radosny, szczekliwy, wszędobylski i łakomczuch ;)
  9. Biedna Alfa...:( Misior pomagał dziś Julce w zrywaniu kwiatków na wianek. Chodził za nią i wpychał łepetynę pod pachę. Gdzie się ruszyła, on za nią i buch pysk wychodzi pod pachą i chucha :D
  10. Daszeńka rządzi w swoim grajdołku, chociaż qoopę robi w środku. Na siusiu wychodzi. Myślę, że obawia się jakiegoś niespodziewanego kontaktu z psami. Któryś ją może przewrócić, potrącić. Leży w bardzo pogodnym nastroju i bacznie wszystko obserwuje, podszczekuje na innych,kiedy jej tam za bardzo rozrabiają. Śpi sobie w osobiście opracowanej pozycji na plecach z podparciem w tylnych łapkach, co mnie cieszy, bo nie podrażnia ranki, która jakimś cudem obrasta i zabudowuje kość. Nie jest to normalny zrost, ale wygląda to po tym wszystkim, co widziałam dość pozytywnie. Bandaże zjedzone i wyszły w qoopie. Wystarczy przeprać i będą jak nowe 8) Nagderałam za to Daszce, bo krzyczenie mi na nią nie wychodzi, w przeciwieństwie do np. Rafiego, gdzie podziwiam sama siebie za elokwencję i wyrazistość wypowiedzi. Dasz wszystko rozumie i liże mnie po rękach, ale ranka musi być zabezpieczona, bo obcierana sprawia jej ból i się podrażnia. Z braku bandaży obkleiłam jej gazę na łapie plastrem satynowym i jak narazie Dasz nie próbuje walczyć z opatrunkiem. Kolacja zjedzona, ale dziś ze względu na Duka była kasza manna, a ona nie gustuje, więc tylko mięso, rapetka i wątróbki. Zestaw dla chorych, a wycmokniętą z resztek zapachu i tłuszczu kaszkę Dasz zostawiła głodniejszym ;)
  11. Ja też już różnie myślałam...Może wypadek (tfu!), może nagła zmiana planów i pani przeczekuje wstydliwie ten moment. Może jutro...:-? Misia prawie od tygodnia dostaje tę ostatnią kolację i już zagubiła talię....
  12. Duke mnie zadziwia. Wątróbki zjadł łapczywie, zapił rzadką kaszką manną na rosole i wypił sporo wody. Dostał kolejny zastrzyk i nie powiem, jest w coraz lepszej formie. Szwędał się dzisiaj po trawniku leżąc w różnych miejscach, a nawet sam sobie wrócił do garażu na kocyk. Kiedy robił długie oczy pogotowie leciało z garnuszkiem czystej wody. Duke bardzo dużo pije. Na kolację sam już wołał i spieszył, by być pod werandą najszybciej, jak to możliwe. Kolacyjkę - resztę wątróbek z rosołem zjadł do czysta i widziałam, że całkowicie się tym zapchał. Dostał jeszcze dwie gotowane kurze rapetki, które też schrupał, pomarszczył się na czającego się obok Ząbalka, poszczekał płaczliwie, jak to tylko on potrafi i tak go zostawiłam. Leży na trawie pod oknem. Wiem, że kiedy mu się zmieni mood, to sie powlecze w inne miejsce. Noc jest ciepła i miła, więc niech leży sobie na trawie. A już byłam niemal pewna, że Duke zejdzie. Nie reagował nawet na igłę w pośladku, a teraz ją czuje. Gdzieś się chyba zawrócił w pół drogi na Tęczowym Moście ;)
  13. Misiorek wciąż u mnie. Pani nagle przestała odbierać telefony....
  14. Misiowy chcuch to jest ewenement. Takiego zakiszonego smrodu dawno nie wdychałam. Zawsze wiem, z której strony nadjedzie Misiowy łepek do głaskania ;) Dzisiaj bardzo chętnie dał sobie zrobić prysznic. Sam się podstawiał, prychał, trzepał, a ogonek merdał z prędkością światła ;)
  15. Badanie krwi należy zrobić 2 tyg po podaniu drugiej tabletki. Tak więc mamy jeszcze ponad tydzień. Wizyta już zaklepana ;)
  16. Ja się godzę, oczywiście, tylko jeszcze nic nie obliczałam.
  17. Ocelot, ja oczywiście będę niezależnie od pobytu Misi u mnie ten wybieg grodzić, tylko myślałam, że skoro Misia jedzie do domku, to wasza propozycja traci na ważności.
  18. Ech.....czekam od rana, a tu nic....telefon milczy, pani nie dzwoni....Zapowiedziała się wczoraj na dziś. Smutno i tyle...:-? Berkano zaproponowała bazarek na największe biedy i wskazałam nasze dziewczyny. Czerwiec mają jeszcze nieopłacony...Cieszyłam się, że Misia nam zejdzie z głowy, ale cóż...
  19. Piguły Misiowe przed chwilą dotarły. Bardzo dziękujemy. Pałeczki do czyszczenia ząbków wybornie smakowały. Musiałam podzielić pomiędzy Misia, Ząbalka i Sako, bo pierwszej Miś nie złapał, a wpadła w pysk Sako, drugą owszem, a do trzeciej modlił się Ząbal....Reszta próżno wyczekiwała na otwarcie drugiej paczuszki. Ta będzie tylko dla Misia ;) Przywiozłam dziś na przekąskę kurze rapetki. Poszło 5 kg w 5 min ;)
  20. Bejek wciąż czeka, a ja wciąż odnawiam mu ogłoszenia,kiedy przychodzi informacja. Znalazł się domek dla brzyduli Misi, a on piękniś nadal niedoceniony...:-?
  21. Rano zastałam go na wprost okna. Łapek uniesiony patrzył wyczekująco. Zjadł parówki indycze Julki i kawałek jabłka. Apetyt ma łapczywy, ale i jakieś trudności w przegryzaniu i połykaniu. Właśnie wróciłam z zakupów i już gotuję mu pół kilo wątróbek z odrobiną kaszy manny i zielonym selerem. Zjadł też dwie kurze rapetki i kawałek ananasa. On wogóle uwielbia warzywa i owoce. Wszystkie warzywka z rosołu dla psów zjada bardzo chętnie, kilka razy dziennie wynosimy mu po kawałku jabłka i ogryzki. Jeżeli mam inne owoce, to też uwielbia. Zjadał kiwi, banany, truskawki i gruszkę. Chce żyć biedactwo.
  22. Ech...mam grubszą historię do opowiedzenia, ale padam ze zmęczenia. Opiszę jutro. Gromiś w formie ;)
  23. Kasa dotarła, dziękujemy. Ząbalek zjadł dziś dwa pełniutkie gary na kolację. Makaron z rosołu z warzywami i kurczak. Swój i Duka, który zaniemógł. Nigdy nie widziałam go tyle jedzącego!
  24. Sako najedzony, odszczekany i w trakcie toalety na zielonej trawie ;)
×
×
  • Create New...