Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Ja oczywiście siedzę i czekam...
  2. [quote name='Dorothy']tragedia...:shake: skad on to wytrzasnal, taka kolekcje???[/quote] Miał już zanim do mnie trafił, ale była jesień, chłodno i bakterie przezimowały w uszach bez specjalnych występów. W międzyczasie był przecież kilkakrotnie dokładnie oglądany przez wetów. Raz - podczas kastracji w narkozie wet zajrzał mu wszędzie, gdzie się dało i nic...Był w bardzo dobrej formie i nie było zmian. A kiedy nadeszła wiosna i ciepło - z uszu się wylało. Każda z tych bakterii jest sama w sobie dość odporna na antybiotyki i trudna do wyleczenia. Tak więc nie da się leczyć wszystkiego naraz....
  3. Lisia, Lisia wciąż czeka.............
  4. Murzyneczku wędruj na górę po trochę szczęścia.
  5. Ona zawsze na zdjęciach taka nieszczęśliwa wychodzi, ale w rzeczywistości jest sunią pogodną, tylko ta niedołężność ją przybija. Ucałujemy, ucałujemy, i bez tej pały damy buziaków aż nadto ;)
  6. Miał robione wszystko, co trzeba, ale nie wyleczy się wszystkiego jednym antybiotykiem...:( W tym tygodniu jedziemy na kolejny wymaz i zobaczymy, co dalej. On ma w uszach gronkowca złocistego, paciorkowca hemolitycznego i pałeczki ropy błękitnej - na każą bakterię jest inny antybiotyk.
  7. Sabi dzisiejsza. Leży na słonku, albo spaceruje sobie po łąkach. Wolniutko, w swoim tempie. [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/4848/kopia1zdjcie7vp8.jpg[/IMG] [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/5796/zdjcie5du9.jpg[/IMG]
  8. A ja słyszałam, że starszy jest. Ale to nie może być. Zresztą wszystkie psy ze schronów w nowych domach młodnieją o kilka lat. Zapytaj Hanię i Kaję, jak wygląda Foczka. Sama młodość.
  9. Ciapuś - kochany jesteś, że tak mało :D Odrazu mi lżej.
  10. Fotek jeszcze nie ma...A może są, tylko ja nic nie wiem, bo wymiana danych odbyła się poza moim udziałem. Na pewno Ninka jest uwielbiana ;)
  11. 2 - Świecznik potrójny. Długi na pół metra, wysoki na ok. 25 cm. Troszkę jedna z czterech nóg podnosi się do góry - jak przy starych stołach, ale jest w miarę stabilny. Ewentualnie można go przygiąć - wymaga to trochę siły. Czarny, ale widoczne odpryski farby w niektórych miejscach. Po zamalowaniu tzw. konserwacją, albo czarną farbą do metalu nie będzie śladu rdzy. Tu i ówdzie ślady wosku sprzed prawie dekady ;) Świecznik jest duży i prezentuje się bardzo okazale, chociaż dla pedantycznych estetów wymaga renowacji. [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/4798/zdjcie5ed9.jpg[/IMG] [IMG]http://img119.imageshack.us/img119/8558/zdjcie10de0.jpg[/IMG] [IMG]http://img119.imageshack.us/img119/589/kopia1zdjcie4lx9.jpg[/IMG] Powinnam mieć jeszcze jakieś inne świeczniki na swoim pojemnym strychu, więc jeśli znajdę...CDN ;) Tymczasem prosimy o wsparcie leczenia Klarneta! Cena - Deo, Przyjacielu Koni - to wasza działka - na ile wycenicie, za tyle wystawicie. Ja prosiłabym tylko zwrot kosztów paczuszki - wysyłam zawsze priorytetem i to będzie 8 zł - w tylu powinniśmy się zmieścić. Muszę w tym miejscu dodać, że świeczniki zrobione są z ciężkiego drutu, nie z lekkiego, dmuchanego, jak te sprzedawane w hipermarketach. To prawdziwie "gotyckie" świeczniki. Gdyby nie moje chore tymczasowe psiska wysłałabym na swój koszt, ale Przyjacielu...wiesz, jak jest :(
  12. Nie mam maila do ciebie Deo, więc zamieszczę wszystko tu - przekleisz sobie i skasujemy, co zbędne. Pamiętaj o regulaminowych 5 fotkach w jednym poscie ;) Świeczniki są zrobione z giętego drutu na zamówienie jako element stylizacji wnętrz jednej z knajpek w stylu gotyckim. W pomieszczeniu nie było innego oświetlenia - tylko świece, więc świeczniki przez kilka lat bardzo intensywnie pełniły swoją funkcję, co po nich widać. W niektórych miejscach odchodzi farba, widoczne są ślady rdzy, widać zastygły wosk. Dla osób lubiących przedmioty z własną historią naznaczone zębem czasu będą ciekawym kąskiem. Dodam, że samodzielnie można nanieść różne poprawki - zamalować, przemalować, oskrobać :) Ja bardzo lubię takie odmładzanie starych przedmiotów i innym też polecam. Świeczniki przed prezentacją zostały tyko umyte - reszta należy do was, o ile zechcecie je zakupić i wspomóc tym samym leczenie Klarneta. Zdjęcia są robione telefonem i nie są zbyt dobrej jakości. 1 - Świecznik podwójny: [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/7539/kopia2zdjcie12pa9.jpg[/IMG] [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/6017/zdjcie13lr9.jpg[/IMG] [IMG]http://img235.imageshack.us/img235/5760/kopia2zdjcie11aw3.jpg[/IMG] Świecznik ma ok. 25 cm wysokości w najwyższym punkcie. Czarny ze złotymi mazajami. Widoczne ślady pędzla. Ślady wosku po topiących się świecach.Na podstawie farba się starła i bwidoczne są ślady rdzy. W przypadku elementów metalowych jest to naturalne i nie świadczy o zużyciu materiału - wystarczy pociągnąć tzw. konserwacją, albo zamalować czarną farbą olejną uprzednio wyrównując powierzchnię papierem ściernym. CDN
  13. [quote name='Dea'] Czarodziejka wystawił ktoś ten bazarek?[/quote] Niestety, jeszcze foty nie wysłane - ty je dostaniesz, więc czekaj cierpliwie. Zaraz się zmobilizuję, bo wczoraj niestety nie było mnie cały dzień.
  14. Wczoraj nie było mnie cały dzień. Rozmawiałam z sołtysem i jedyny problem przeważający o być, albo nie być, to kwestia oglądu Zbigniewa. Sołtys nie ma czasu wstąpić do nas, a ja inaczej mu go nie zaprezentuję. Dzwoniłam do niego i zapowiedział się na dzisiaj ok. północy 8) Dopiero wtedy jest wolny, bo ma dużo roboty i pracujący agregat gdzieś na polach. Nie rozumiem slangu, więc mogłam coś przekręcić. Żeby tylko mu się Zbyś spodobał. Ile lat mu w konsekwencji przypisano? Bo różnie słyszałam.
  15. Aniu, czasem na opakowaniu napisane jest, że na 3 miesiące, a po dwóch tygodniach już się drapią.
  16. Może ktoś go pokocha wraz z jego niefortunnymi uszętami... Wczoraj zakropiłam go przeciwko pchłom preparatem Frontline - cena 30 zł. Mam nadzieję, że będzie bardziej skuteczny od pudru. Teraz klikam bardzo niespokojnie, bo za drzwiami na dworze gar stygnie z ryżem - jeszcze bez wkładki, co prawda, ale już raz pomysłowa Focz zainicjowała cichą nocą skok na gary. Były dwa - na dwa dni. Onki jedzą z godnością i tyle, żeby się najeść. A Focz...nażarła się na oślep i padła ciężko dysząc. Myślałam, że na amen tak padła, ale okazało się, że nie. Wczoraj odwiedziły nas ciocie z Łodzie - Hania i Moriaaa i miały okazję osobiście powąchać Rexowe uszy.
  17. Dziewczyny, dziękuję, że jesteście!!! Podziwiać nie ma za co - wy robicie to samo, więc na jednym wózku jedziemy ;) Dorothy, pamiętam, jak walczyłaś o chorego na spondylozę Filipa i dzięki temu, co pisałaś spokojnie, choć z bólem serca, podchodzę do dalszego życia Saby. Ona poniekąd dzieli los Filipa, ja poniekąd twój. Na razie jest stabilnie. Wczoraj zakropiłam ją przeciwko pchłom preparatem Frontline - cena 30 zł. Nie wiem, na jak długo to starczy. Na koncie Saby na AFN jest - 50 gr, a już koniec września.
  18. Starlet - ok. 80 km od granic Łodzi ;) Sołtys się nie odzywa, więc tomorrow pewnie popedałuję do niego osobiście :-?
  19. Murzyniątko oczekuje....
  20. Bo chyba do kota mniej są obie podobne, a do boksera np. całkiem, całkiem :D Maślaczek to wielka niewiadoma, na którą się zgodziłam - tak na chwilkę, oczywiście ;)
  21. No i nikt nie zaprzeczy, że zarówno Funia, jak i jej córcia nie są w typie molosa? Tak troszkę :-? JUlcia bardzo płakała, kiedy do niej dotarło, że to koniec. Nina pojechała i nie wróci. Ale już ma obiecanego Maślaczka, więc żyje nadzieją na nowe spotkanie ;)
×
×
  • Create New...