-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
Dalmatynka Lusia Klusia już w nowym domu - Chorzów
Czarodziejka replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
Czyli jest domek :) -
U nas mży i paskudnie na dworze, więc psy okupują w szopie Sabiną kołderkę - wszyskie razem wraz z kotami tam wegetują jako jeden kudłaty zlepek pomimo hmmm wcześniejszych animozji, w oczekiwaniu, aż na chwilkę wyjdę i wtedy któreś się do środka dostanie. Wszyskie oprócz Rexa, który waruje mężnie pod drzwiami i Saby, która okupuje pracownię i moje szmaty do wycierania pędzli :mad: Te szmaty podstępnie uzyskuję z np. podkoszulków tz - wycieram upatrzonym podłogę, pokazuję mu mówiąc, że to ewidentna szmata i oznajmiam, że biarę do farb. A potem tz widzi, jak taka Saba ma jego fajną koszulkę pod doopskiem i mówi, że psy mu wszystko kiedyś zniszczą, bo ta właśnie koszulka była przecież w dobrym stanie i właśnie miał ja założyć, tylko nie mógł jej znaleźć. Wytarzanie w qoopie u mnie = zakaz wstępu do domu. I o tym psiury pamiętają. Na szczęście :D
-
Słuszny pomysł.
-
Niestety Zbigniew nie doczekał zimy
Czarodziejka replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zbysio jeszcze bez domku..... -
[quote name='Gosiapk']Czarodziejko, trzeba będzie uszyć ubranko dl aFuni na zimę.[/quote] No dobrze...skoro się tego podejmujesz :cool3: Wymiary jak dla kota. Faktycznie Funia cała drży, kiedy jest na dworze. I tylko ona podchodzi do samochodu, kiedy przyjeżdża do nas z chlebem - tak na wsi jest. Staje na dwóch łapkach i zagląda, co też pani dziś kupi i czy o niej nie zapomni. I zawsze bułeczka jest :evil_lol: Inne psy nie żebrzą rak żałośnie. Misiek prawie wcale suchego chleba ani buł nie jada. Rex - owszem, ale maleńkimi kęsami w pozycji sfinksa i to przez dłuższy czas pracuje nad swoją porcją. Saba zawsze chętnie, ale mogłoby być coś lepszego. Focz nie patrzy, co dają tylko odrazu w pysk i na osobność niesie :diabloti:
-
Piekny doberman Cyran za TM........................
Czarodziejka replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cóż...sprawca jego śmierci chadza sobie z podniesioną głową i czystym sumieniem. A można było zadziałać... -
Uszy zaschły, mniej śmierdzą, co związane jest z ochłodzeniem. Od jakiegoś czasu Rex wraz z Foczką stają pod ścianą domu na dwóch łapach i jak które może tak się pręży, by trafić kiść winogron :-? A wysoko są rozpięte. Normalnie fachowo sobie zrywają i to delikatnie, żeby kuleczki nie pospadały. A jak jest za wysoko, to piszczą do tych wiszących kiści i drapią - już mam ślady Rexowych pazurów na cegłach :mad: Zrywam więc sama i podaję wprost do pyska. Jedzą z takim namaszczeniem, że... Reszta psów nie ma takich odchyłów. Tylko moje łódzkie nabytki ;)
-
Piekny doberman Cyran za TM........................
Czarodziejka replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Piszę na prośbę Emir, która po ostatnich incydentach nie zamierza już udzielać się na forum... Otóż, tak, jak obiecała - Emir zrobiła wszystko, co było możliwe, aby ustalić przyczynę uśpienia Cyrana. Podjęła się tego na moją prośbę i przyznam, że wstydzę się, że wplątałam ją w całą tę historię, ponieważ oprócz złorzeczeń na Dagę i bezproduktywnego użalania się nad Cyranem oraz Gromem, bo przecież te dwie sprawy łączą się ze sobą - nikt nie zrobił kroczku, by pomóc te sprawy rozwikłać. Skupiając się jednak na Cyranie - tylko jedna osoba odpowiedziała na prośbę Emir, aby przysyłać jej dowody wpłat pieniędzy na psy Dagi, oraz ewentualne informacje na w/w tematy. Z jedną wpłatą oszustwa się nie udowodni. Odnośnie wyników Cyrana załączonych przeze mnie kilka stron wcześniej. Po konsultacji na SGGW stwierdzono, że wyniki badania krwi spisane na karteczce są niemożliwe, czyli spisane "z głowy". Natomiast wszystkie inne wskazują ewidentnie na to, że pies był do LECZENIA, a nie do UŚPIENIA. Szkoda, że osoby, które mogłyby wpłynąć na doprowadzenie sprawy do końca zlekceważyły swoje obietnice i prośby Emir. Bez dowodów nie ma winy. Emir zaangażowała się w tę sprawę z całym swoim doświadczeniem, poświęciła jej swój czas, energię i nerwy, konsultowała ubogi materiał dowodowy z najlepszymi weterynarzami i prawnikiem. I cóż. Daga i jej sumienie mogą spać spokojnie. Żałuję tylko, że praca Emir, jej poświęcenie i gotowość zmierzenia się z całym tym bagnem, jakim była sprawa Dagi 27 spotkała się z arogancją i cynizmem niektórych użytkowników, oraz lekceważeniem wagi tej sprawy przez osoby mogące pomóc. W konsekwencji Emir podjęła decyzję o nie udzielaniu się na naszym forum... Wszelkie pytania i sprawy można kierować pod adres mailowy Emira znajdujący się na stronie fundacji. Wielka szkoda, że tak się stało. -
Niestety Zbigniew nie doczekał zimy
Czarodziejka replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I nikt go nie chce wziąć.... -
Jak jest los świeczników? Beatko - ja wpłacę dziś...Przpraszam, ale komp mi siada od nadmiaru informacji, bo nie daje już rady i nie obsługuje wszyskich otwieranych paneli, a ja kuje do egzaminu na prawo jazdy i mam wciąż program włączony. Czuję, że lekko nie będzie... Jeśli pozostały wam jakieś wolne kciuki, to trzymajcie za mnie.
-
LISIA- maleńka. MA DOM! :) Są nowe fotki z domku :)
Czarodziejka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Radek']Lepiej żeby nie urosły, inaczej trzeba będzie golić Lisi język, żeby nie przeszkadzało jej w jedzeniu :evil_lol:[/quote] Nie przesadzajcie. Taki owłosiony jęzor dodałby jej tylko uroku i niepowtarzalności ;) -
Niestety Zbigniew nie doczekał zimy
Czarodziejka replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zbyszko - wesoły strauszek oczekuje na nowy domek! -
Nikt nie chce rasowego psiaka? Schron aż w szwach od nich pęka.....
-
Rex od niedawna gra mi na nerwach :mad: A mianowicie znalazł sobie zabawę - obszczekiwanie moich kotów siedzących na oknach na dworze. A że pieje jak ostatni kastrat....Siądzie tak przed oknem i zawodzi, płacze, podszczekuje, a gdy uda mu się kociczkę trafić, gdy ta zmierza ku drzwiom - nosem ją wgniata i wącha i płacze nad nią, ale krzywdy jej nie robi. A na początku drzewa z kory potrafił obdrapać w szale nienawiści. To się nazywa skuteczna socjalizacja :D Jest już paskudnie czasami na dworze i karmię moje psiury dwa razy dzienie.
-
Niestety Zbigniew nie doczekał zimy
Czarodziejka replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zbysiu...........................:( -
Dalmatynka Lusia Klusia już w nowym domu - Chorzów
Czarodziejka replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
Podobno dalmatyńczyki za dziećmi nie przepadają? -
Stronkę wcześniej - 139 jest wszystko.
-
Ewatonieja - Dorothy perfekt zna niemiecki, jakby coś ;) Nawet tłumaczy różne cuda....