-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
[quote name='hubertkrzywicki']Ja jestem zainteresowany psem husky. Czy mógł by mi przesłać jakieś zdjęcia?[/quote] [I]Rudego huska nie ma, jest tylko ten :[/I] [URL="http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=1428"][I][B][COLOR=blue]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/in...co=psy&nr=1428[/COLOR][/B][/I][/URL] [I]on juz raz był adoptowany i wrocił[/I] [I]to pies na którego trzeba miec oko, wymaga specjalnego podejscia a być może nawet wizyty u psiego terapeuty ,pies wykazuje agresje wobec ludzi[/I] [B]Hubert, kliknij w ten link wyżej, masz tam zdjęcie i opis huskiego ze strony fundacji.[/B]
-
Pianko, jeśli trafi się dom, który zapewni mu miłość i opiekę, to na pewno będzie miał lepiej niż u mnie, ale jeśli ma skończyć w schronie, to chyba mój dom jest troszkę lepszym rozwiązaniem :-? 5 kumpli/kumpelek z różnych interwencji... Liczę jednak na wsparcie w utrzymaniu, bo już mi wpłaty na utrzymanie moich psiaków tymczasowych bardzo kuleją. Szukajcie jeszcze domku na wszelki wypadek, może jednak...
-
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Czarodziejka replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sunia do Gai podobna...:( Buziak od cioci Czarodziejki, tylko porządny ;) -
Bardziej intrygująca byłaby instalacja z jej autorem decydującym się na śmierć przez zagłodzenie w imię najwyższych wartości, ale łatwiej zabić bezbronne zwierzę...Gdyby ten świr się sam zagłodził uwiązany do sznura wśród przechadzających się i oglądających go ludzi zdobyłabym się odrobinę względu dla jego ostatniogo dzieła.
-
Niestety Zbigniew nie doczekał zimy
Czarodziejka replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Staruszek, więc każdy się odwraca...:( -
18 letni Murzynek,ze schronu, na YOUTUBE, JUZ w DOMU!.
Czarodziejka replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Do uśpienia?? Za co..... -
[quote name='katya']W przytulisku na Kosodrzewiny są 2 husky, w tym jeden rudy.[/quote] Jakieś foty? :razz:
-
Ma zadanie napisac posta ;) Na pewno się zgodzi.
-
Oto wpis, który dostałam na pw od użytkownika [B]hubertkrzywicki[/B]: Jestem z miejscowości Krzywda (wieś), jest to na Lubelszczyźnie pies był by trzymany w kojcu, wypuszczany, miał by zapewnione spacery po lesie, na pewno był by kąpany (raz w ciągu miesiąca albo częściej) i często szczotkowany. Znam potrzeby psów zaprzęgowych psy potrzebują dużo ruchu, pozostawione długo w domu niszczą meble, na podwórku natomiast kopią dołki, lubią uciekać, są agresywne do innych zwierząt, lubią polować, psy te nie szczekają tylko wyją, no i po prostu robią wszystko co im przyjdzie do głowy. Jest on nowy na dogo i ma problem z wstawianiem postów, chociaż pw dał radę wysłać. Jest zainteresowany huskim, albo onkiem. Hubert - próbuj dalej ;)
-
Co wiecie o tym piesku? [IMG]http://images31.fotosik.pl/20/1b783e746ebff330.jpg[/IMG]
-
Na dogo jest osoba zainteresowana pierwszym psem na zdjęciu z pierwszej strony. Mnie się te foty niestety nie otwierają :mad: Możecie cokolwiek napisać?
-
Ja też jakiś czas temu oddałam z rodziną 3 głosy, ale strona ze zdjęciami mi się nie otwierała. Jako plastyk wstydzę się i za tego świra i za Kozyrę i jej wypchaną piramidę. Instalacja - ktoś pytał - to taka kompozycja przestrzenna, gdzie różne elementy przestrzenne tworzą jakąś intrygującą całość :( Jednym z tych elementów był ten umierający pies na sznurze...:( Artyści tworzą sztukę, intrygują, albo bulwersują, ale zawze widać piętno talentu, tudzież warsztatu artystycznego. Tu psychopata pragnął zwrócić uwagę widza przede wszystkim na siebie. On stworzył dzieło, a ślepe, bezduszne, snobistyczne i nadęte towarzystwo podziwiało...Podziwialiby nawet goowno, bo snob, to snob. Płakać się chce, kiedy myślę o biednej umęczonej, okaleczonej, bezdomnej istocie umierającej w tym tłumie. Jak się pozbieram, wyślę wszędzie wszystkie możliwe protesty i petycje...
-
LISIA- maleńka. MA DOM! :) Są nowe fotki z domku :)
Czarodziejka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='ulvhedinn']Na razie to sytuacja finansowa zmusza nas do wykorzystywania do zabawy butelek :roll: A tak na poważnie... jest dramatycznie :shake: Brutus zadłużony, Konga zadłużona do leczenia i sterylki, kociaki zadłuzone. Został dług za Halę :placz: Ja też zadłuzona u ludzi, a widoków na kasę nie ma... Dobrze że chociaz mamy co jeść... ...ale juz Lisicowego wątku smutkami nie zaśmiecam, zmykam.[/quote] Ulv, a bazary to ty masz jakieś na te psiaki i długi? -
Czymże jest w rzeczy samej fascynująca mnie od zawsze nietzscheańska moralność panów? Otóż dane mi było dzięki Rexowi i Foczce doświadczyć wielkich uniesień i aby nie wyjść na chama, który hamuje swe napierające emocje, a okazać się panem swej woli panującym nad rozpierającym mnie gniewem i niecenzuralnym epitetem wielkiej mocy byłam zmuszona unicestwić swe emocje w samym zalążku. Gdyby choć ich cień zawładnął moim jestestwem... :mad: Przygotowałam sobie do sadzenia bardzo skrupulatnie cebulki tulipanów, hiacyntów, narcyzów, żonkili itp. Sztuk ok. 100. Poszłam się natchnąć, gdzieżby je wsadzić i wykopać dołki pod nie. Wracam, patrzę, a moje cebulki wypatroszone z siatki przechodzą właśnie proces konsumpcji. Rex pożarł chyba 30, ta tłusta czarna torba, którą naiwnie nazwałam Foczką, bo miała być oazą łagodności i spokoju, wytargała z siaty torebki z nasionkami i to takie duże, kilogramowe - z nasieniem kopru, nasturcji, malw, nagietków i aksamitek. Porozdzierała, pomieszała i napluła w nie, bo podczas wąchania wchodziły jej do nosa. To, co zżarła powłaziło w zęby, więc charchała, kaszlała i pluła snując się tu i ówdzie. Wszystko, co oba gady zżarły elegancko po chwili wyżygały - kupka gnoju z moich pięknych zamordowanych tulipanów i kwiecia mającego zdobić ogrody :-? Miałam chęć chwycić grabie, łopatę, czy pałę jakąś i lać w te doopy :mad: Skończyło się na permanantnym lekceważeniu obu. Focz nie wiedziała, jak sie przypodobać, więc ocierała się tłustym brzuszyskiem o moje nogi, tudzież jęzorem czyściła mi kurtkę, a Rex sapał nad uchem, kiedy sadziłam to, co zostało. Przynajmniej wiem, że pojęcie chama nie odnosi się do mnie. Nie wiem jednak, jak długo...
-
Niestety Zbigniew nie doczekał zimy
Czarodziejka replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Starszy i po przejściach...daj mu dom!