-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Psiara idzie od razu na czarną listę i ban. Niedopuszczalne, żeby lekceważyć sobie sprawę tak długo. -
Zaraz mi się przypominało, jak mawiał Jerzy Waldorff, że najlepsza na wszystko jest lewatywka z rumianku :razz: Spróbuj może, jak ci pomoże to i ja się skuszę. A może terapia grupowa? Mało to u nas na forum sklerotyków, tetryków, o recydywie nie wspomnę - to w nawiązaniu do twojej amnestii :cool3: :evil_lol: Na razie nie trzeba nic ;)
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
Czarodziejka replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
na Kaszyńskiego oczywiście. Czyli duplikat trzeba... :roll: -
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
Czarodziejka replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
A czy moja faktura na Kaszyńską dotarła? Czy zaginęła na Poczcie i trzeba duplikat? :mad: -
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Czarodziejka replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja jak zawsze monotematcznie jestem zauroczona moją ryżą ulubienicą. Proszę jaka postawa :loveu: Uszy jak teleskopy. -
Na pewno sobie biegają - wszystko widzą, słyszą i czują :loveu: A my tu na ziemskim padole rabotajem apiat', jak mawiają nasi wschodni sąsiedzi :p Rex się upasł, o Foczy nie wspomnę, bo mi wstyd, ale jak się nie spaść jedząc tylko i siedząc w ciepłym? Spacerki nie bardzo i tylko łapami w moich półkaloszkach ogrodowych, czyli tuż tuż za mną, a czasem z łbem między moimi nogami jeśli za wolno się wlokę. Rex ma chyba pazury do obcięcia, bo jakieś takie długie :-? Ucho nadal ropieje, ran na ciele brak, czyli chociaż tyle poprawy. Czas na szczepienie przeciwko wściekliźnie, odrobaczenie i odpchlenie. Fotki wrzucę bo mam nowe. A i jeszcze - jak co roku Rex a drzewiej również i śp. Sabcia obrywa pyszczkiem winogrona :loveu: Staje pod ścianą i upatruje, a potem na dwie łapy i ściąga, jak się obsypią, to Misio i Foczka wyzbierają. Foczka czyli teraz. Żal mi po Misiu bardzo ale widziałam jak się stopniowo starzał i jak długo był w świetnej kondycji. Podupadł od kiedy Rex jest, bo tarmosił go, szarpał :-( W ciągu 2 lat zaledwie zupełnie stracił słuch, ostatnio zaczął tracić wzrok i węch. Całe życie szczekał, pilnował domu, chadzał swoimi ścieżkami, a pod koniec nie słyszał, kiedy samochód na podwórze wjeżdża, a kiedy wreszcie dojrzał szczekał tak rozpaczliwie, że jak to możliwe, że niezauważony obcy wtargnął na naszą przestrzeń. Dlatego czuję ulgę, że teraz nie ma już takich żałosnych dylematów. Moje Misiątko. Spojrzałam na tebelkę wieku psów w lecznicy, mój Misio odszedł w wieku ok 140 lat...
-
Dziękuję wam za ciepłe słowa. Miś był głuchy jak kamień, nie słyszał już absolutnie nic, ślepiutki - widział chyba tylko cienie i węch mu zaczął szwankować...bardzo musiał nosem kręcić, żeby się dowąchać. Kiedy zdarzało mu się czasem usnąć w tym swoim arcycichym świecie - nic z naszego świata do niego nie docierało. Niedawno zaniosłam mu kawałek pachnącej wędlinki. Spał sobie w pozycji czuwającej - pyszczek na łapach. Wiedziałam, że nie słyszy, więc go szturchnęłam "Misiu - masz", a on nic, przystawiłam mu kiełbaskę do nosa - nic, prawie ją w ten nos wdusiłam - nic, szarpnęłam go lekko, a on się przewrócił na bok, zaczął chrapać, wystarszyłam się, że umiera i powiedziałam do Julki stojącej obok, że to chyba jego koniec. Tarmosiłam go jeszcze leciutko, klepałam, otworzyłam mu oko, a ono wywrócone do góry. Jęzorek się wysunął spomiędzy spruchniałych kiełków. Wyglądał na konającego. Nagle w tej całej agonii nochalek zaczął się energicznie ruszać w prawo, w lewo, otworzyło się oko i nagle Misiorek zajarzył, że smakołyk na niego czeka. Zjadł ze smakiem jakby nigdy nic i rączym kroczkiem poszedł sobie w inne miejsce. Ale już wtedy czułam, że zbliża się koniec... Był bardzo szczęśliwy i bardzo kochany. Rex go nieco męczył, ale było - minęło...Jeszcze wtedy młodszy był, miał lat 23, więc walczył o swoją pozycję. Zęby w tych walkach połamał. Żył ćwierć wieku. Więcej niż niejeden człowiek. I zawsze chodził własnymi ścieżkami. Rex bardzo płakał kiedy zobaczył, jak kopię dołek pod choinką, a obok leży truchełko Misiowe. Obwąchał go z szacunkiem niemalże. Młoda kociczka, kiedy go zobaczyła martwego darła się tak rozpaczliwie, jak marcujący kocur :( Foczka nawet nie podeszła, popatrzyła smutno i pędem do Misiowego gara, coby posprzątać, bo może nie zdążył dojeść, a szkoda, żeby się zmarnowało. Stara kocica siedziała spokojnie na przeciwko mnie kiedy machałam łopatą kopiąc grobek i patrzyła. Kiedy skończyłam i poszłam odstawić łopatę do szopay ona tam wciąż siedziała i patrzyła... Julka i jej koleżanki nasadziły na Misiowym grobku kwiaty. Same kwaitowe łebki, bez łodyżek. Grób wygląda jak kolorowa poduszka, bo są tam malwy i rudbekie, dalie i róże... To już 6 psi grobek.
-
Jestem w czarnej rozpaczy...:( Umarł mój Misio...w nocy...miał 25 latek...zdążył zjeść kolację wraz z kociczkami z jednego gara...Ok 1.30 w nocy Rex z Foczką nagle zaczęli straszliwie żałośnie szczekać ze swojego kojca...myślałam, że mają głupie zachcianki a on wtedy umierał...:(:(:(
-
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Czarodziejka replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Że też koty leżą gdzie każesz...Moje włążą do szuflad, albo w dziwaczne miejsca :D -
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Czarodziejka replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też swego czasu wyrabiałam piękne folkowe sienniczki, ale moja praca poszła w pył :mad: Ile bym pieniędzy zarobiła...gdyby znalazł się kupiec... Nie ma to jak sobie samemu pod doopę pdścielić i powyrywać ugniatające ździebełka :D A reszta przed budę. Naleśnice piękne - szczególnoe moja ryża ulubienica :D A Isior chyba przytył ostatnio? W sumie to zima idzie. -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Amikat - wybieraj dowoli. Czego jak czego, ale potrzeb ci u nas dostatek :cool3: Wchodzisz na forum Psów w Potrzebie i wypatrujesz najbardziej porywające go serce tematu. Wchodzisz na wątek, oferujesz pomoc i wpłacasz pieniądze ;) -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Isiak - może coś wyjaśnisz? Czasem przez niefortunny zbieg okoliczności powstają takie własnie niemiłe sytuacje, które powinny zostać szybko sprostowane. [B]Odnośnie bazarków Iryska i podejrzeń w stosunku do jej osoby. Przeprowadziliśmy drobiazgową lustrację i nie mamy wątpliwości co do jej uczciwości.[/B] [B]Faktury przedstawione, pieniądze rozliczone, bazarki przywrócone.[/B] -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Decyzją moderatorów osoby bezowocnie tkwiące na czarnej liście zostają niniejszym wykluczone z grona forumowiczów. Osoby z listy do wyjaśnienia tkwiące tam od dłuższego czasu i lekceważące sobie regulamin bazarku, a tym samym bezdomne zwierzęta, na pomoc którym organizowane są nasze bazarki również opuszczą nasze forum. Zauważyliście pewnie jak niepokojąco długa jest lista osób, które mają coś do wyjaśnienia? -
Malutkie :mad: Zapasł się ostatnio, bo zimno i nie chce się łapami przebierać ;) Ucałowany of course.
-
W reuskawach miło się leży i jeszcze milej...:mad: Focz oczywiście. Rex załatwia swoje potrzeby w miejscach raczej ustronnych. Pozostał 1 zastrzyk. Przy ostatnich bardzo płacze bo ta substancja jest proszkowa w gęstej zawiesinie i ciężko wchodzi w skórę. Kłujemy kiedy micha pod nosem, wtedy uwaga skierowana jest na jej zawartość ;)
-
Odebrałam leki dla Rexa. Koszt wizyty 130 zł. Faktura na Niechciane i Zapomniane. Rex dostał steryd o spowalniającym działaniu - w zastrzyku i 10-ciodniową kurację antybiotykową ( cefalexyna) w zastrzykach. Podałam mu dziś 2 zastrzyki - nie płakał ;) Do tego specjalnie sporządzoną miksturę do przemywania ucha i specjalnie sporządzony antybiotyk do ran. Muszę go też koniecznie wykąpać w Hexodermie bez względu na rany. Szamponik jeszcze mamy od Linssi. Tak więc czeka nas jeszcze 9 dni kłucia... Linssi, jeśli masz trochę grosza, to jasne! Za 10 dni konsultacja. Rex może być alergikiem albo atopikiem...:(
-
Zamówiłam zastrzyki ze sterydami i antybiotyki, żeby podleczyć skórę Rexa. Na jutro odbiór. Myślałam, że się uchronimy samym Dexapolcortem i Neomycyną, ale pachwiny wciąż się rozłażą...:( Tak teraz patrzę, że chudo Rex wygląda na zdjęciach, ale upały były i psy nic nie żarły ( oprócz Foczy żrącej zawsze i wszystko). Ile jedzenia się marnowało... :mad:
-
Na zdjęciach widać, jak wygląda skóra Rexa, a przynajmniej sierść na skórze. Od jutra antybiotyk w zastrzykach...Ma w pachwinach dwie bardzo oporne na spray rany, ciągle sobie je wylizuje.
-
Tu skóra troszkę zaleczona: A tu gnije sobie stara jak świat, ślepa jak kret, głucha jak pień i wypasiona jak dobra fura Foczka :D Moja duma. ( wiem, wiem, że nie ma się czym chwalić...:-? ale i tak ją kocham ) Razem forever... Fokita zawsze uśmiechnięta pokazuje swoje spruchniałe kiełki, jeden nawet ostatnio wypadł, a część się podejrzanie rusza. A ciotki z fundacji powiedziały, że młode dziewczę mi wiozą i że kieszonkowy rozmiar ;) A ona wielkości prosiaka :D
-
Oto spóźniony Rex. Wielkie przepraszam, ale posłałam moje nieletnie dziecko lat 5 do szkoły i doła mam... Czuje się stara, zapuszczona i nikomu niepotrzebna, czyli dokładnie tak jak moje wszystkie psy :-? Z tymże nikt mnie nie dokarmia... CDN