-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
"Przez moją postępujacą chorobę muszę ją oddać"...
Czarodziejka replied to katarzyna.cane's topic in Już w nowym domu
[COLOR=green][B]Przeniosłam wątek na ogólny.[/B][/COLOR]- 300 replies
-
- komendy
- niepełnosprawny
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Chruślin koło Łowicza, brak wieści o Maxiu:( !
Czarodziejka replied to amica's topic in Już w nowym domu
Coraz czarniej to widzę. Szwęda się sierot tu i tam. -
Słuchajcie, kto dokładnie zbiera pieniądze na tego psa? I uporządkujcie deklaracje. Nagle wydaje się, że zewsząd płyną pieniądze, a potem okaże się, że jednak były to chwilowe wzloty i za miesiąc pies będzie z gołym tyłkiem. Wpłaty muszą być widoczne. Jeżeli pies idzie do swojego nowego domu, to rozumiemy, że właściciel przyjmuje go do rodziny, a nie na zasadzie opieki za pieniądze. Pies pojedzie zdiagnozowany , zaszczepiony i odrobaczony. W razie konieczności leczenia, oczywiście właściciel może liczyć na pomoc. Uważajcie na oszustów - bez obrazy, ale chodzi o przyszłość psa. A nie chwilowe 4 kąty i inny schron, kiedy skończą się wpływy
-
SISI - prawie uduszona przez łańcuch znowy szuka domku!! PILNE !!!
Czarodziejka replied to tayga's topic in Już w nowym domu
Bardzo dobry pomysł, może tam ktoś ją wypatrzy. -
"Przez moją postępujacą chorobę muszę ją oddać"...
Czarodziejka replied to katarzyna.cane's topic in Już w nowym domu
Ktoś się na pewno odezwie.- 300 replies
-
- komendy
- niepełnosprawny
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
"Przez moją postępujacą chorobę muszę ją oddać"...
Czarodziejka replied to katarzyna.cane's topic in Już w nowym domu
Nie załamujmy się. Dajmy ją w swoich profilach na Facebooku i na Naszej Klasie - kto posiada, wklejajmy linki. Apelujmy do znajomych, aby popytali wśród znajomych. Taka ułożona sunia nie będzie ciężarem, tym bardziej, że Kasia chce dofinansować karmę.- 300 replies
-
- komendy
- niepełnosprawny
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
A tak wyglądają budy - dwie w jednej po gromisiowych obgryzkach. Część z nich wywłamał z gwoździami, resztę trzeba było usunąć, żeby się nie rozdarł. [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/3550/061610185743.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/6834/061610185756.jpg[/IMG] Belka zabezpieczająca przed wyskoczeniem wygryziona na całej długości. Pomimo wyrywania się z kojca, Grom wychodzić na smyczy nie chciał... [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/5325/061610185835.jpg[/IMG]
-
Gromiś w swojej ślepej uliczce. Do niedawna od strony, od której robię zdjęcie kojec był zastawiony budą. [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/6640/061610185657.jpg[/IMG] [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/3392/061610185647.jpg[/IMG] Tyle Groma wystaje z jego kryjówki, albo wcale, jak się dobrze wsunie. [IMG]http://img697.imageshack.us/img697/7950/061610185852.jpg[/IMG] Widać wykopy pod budą, jeszcze przed kastracją zaczął wygryzać styropian z ocieplenia i zdzierać papę z dachu. Umacniamy kamieniami, żeby się buda nie przełamała, nie zapadła i nie przechyliła. Piasek ma zmieniany, bo sika wszędzie, a wychodzić jeszcze nie chce. Od dwóch dni podaję Hydroksyzynę. Jest nieco mniej zestresowany. Nie ucieka już od razu, tylko przetrzymuje do momentu, kiedy ktoś jest dość blisko kojca. Kiedy leży w swojej kiszce, można go głaskać, klepać trzymać za pyszczek. Nie ucieka, leży jak baranek.
-
Nikt do Gromisia nie zagląda... Wczoraj miałam expresową akcję przejęcia i oddania hodowcy seterka szkockiego. Rano go odebrałam i przeszałał u nas cały dzień. Wieczorkiem już przyjechała po niego jego hodowczyni i pies wrócił w bezpieczne ręce. Był niezwykle żywy i radosny, spragniony ludzi i zabawy. Całe swoje życie - kilkanaście miesięcy - przesiedział w beznadziejnych warunkach bez uwagi człowieka i bez ruchu. Kiedy jechałam po zakupy musiałam go gdzieś przymknąć. W domu nie pasowało - 10 minut stania z uchem pod drzwiami - płakał tak żałośnie, że postanowiłam go do Groma. Młodziutki, radosny psiak spodobał się naszemu naburmuszonemu panu i nawet zauważyłam, że reagował na jego płacze! Grom nie uciekał do tyłu, tylko leżał przed budą, ale czujnie patrzył. Kiedy podeszłam po powrocie do kojca wypuścić seterka ten w szale radości wsadził łapę między pręty furtki i pazurem się zawiesił. Zapłakał, a Grom wyskoczył z kryjówki w odruchu obrony! Ale zaraz uciekł z powrotem :-?
-
Chruślin koło Łowicza, brak wieści o Maxiu:( !
Czarodziejka replied to amica's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pies Wolny']O to, to - już pisałem, mus Palmera wołać, abo dmuchawkę jaką. To muszą być metody sił szybkiego reagowania - inaczej klapa, Max to wolny duch, wszędobylska szpica i awangarda ogólnobojowa ;)[/QUOTE] Jużci Ahmed Terrorysta ;) -
SISI - prawie uduszona przez łańcuch znowy szuka domku!! PILNE !!!
Czarodziejka replied to tayga's topic in Już w nowym domu
Śliczności!!! -
Roczny seter szkocki do oddania w dobre ręce!
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Seter szkocki gordon
Lord trafił w najlepsze możliwe miejsce. Wymaga dużo uwagi, czasu, wiedzy i fachowego podejścia, a u hodowcy na pewno to otrzyma :) I miejmy nadzieje, że teraz trafi w ręce osoby odpowiedzialnej, znającej tę rasę i jej wymagania. Akcja była wyjątkowo błyskawiczna. Lord przyjechał do mnie wczoraj rano, a wieczorkiem już przyjachała hodowczyni po odbiór. Dziękuję wszystkim zaangażowanym w sprawę. Dzięki wam pies w ekspresowym czasie znalazł się w możliwie najlepszym miejscu. I zachował swoje klejnoty ;) Bo w obawie przed ewentualnym nieodpowiedzialnym rozmnażaniem chciałam go wykastrować. -
Chruślin koło Łowicza, brak wieści o Maxiu:( !
Czarodziejka replied to amica's topic in Już w nowym domu
Odstrzał, to jedyne wyjście. -
Roczny seter szkocki do oddania w dobre ręce!
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Seter szkocki gordon
Pies jest już u mnie. Bardzo aktywny, pięknie skacze przez szerokie rowy. Pierwszy raz w życiu może się wybiegać. Kocha wszystkich ludzi, psy i koty. Bardzo przyjazny. Zrobię fotki i wstawię. -
Carmen-piekna ONka . Odeszła za TM. (*)
Czarodziejka replied to bela51's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja mogę wyjechać po nią tylko do Wielunia. Mój samochód w obecnym stanie dalej może nie dojechać. -
Gromiś na razie bez znacznych zmian. Dostaje jeszcze antybiotyk po kastracji. Dziś i jutro. Nabyłam Hydroksyzynę - ok. 8.00 PLN i będziemy podawać. Zobaczymy reakcję, może się nieco chociaż wyluzuje i posiedzi pod drzewem na smyczy. Spaceru nie biorę jeszcze pod uwagę, bo będzie szukał szczelinki, dziury, dołka, czegokolwiek, żeby się schować.
-
Carmen-piekna ONka . Odeszła za TM. (*)
Czarodziejka replied to bela51's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobrze, więc przyjęłabym ją za 300 zł. -
Carmen-piekna ONka . Odeszła za TM. (*)
Czarodziejka replied to bela51's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Muszę przeczytać ten wątek. Jak sunia reaguje na inne psy, dzieci i koty?Wysterylizowana? Zanim doczytam, to może szybciej mi ktoś odpowie.