Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Rozumiem cię doskonale. Ja nie doczytałam, że Fifi ma problem z biegunkami. Miałam na myśli ogólne podejście do starego wyniszczonego psa, że lepiej go zdiagnozować i dać mu kącik, niż brać się za leczenie wszystkich jego dolegliwości, bo życia psa na wyleczenie nie starczy. Z tymi biegunkami - dopiero czytam wątek - majku33 mnie zaprosiła - to faktycznie nie jest to normalne. Może tak reaguje na normalne jedzenie. W schronie dostawał co innego i po tylu latach ma problem z dostosowaniem się. Nie chcę się tu mądrzyć, bo muszę doczytać, o czym tu już pisałyście. Węgiel dostawał?
  2. Cieszę się, bo to super akcja. Już z rana moi znajomi mają przykazane karmić psa i karmią :D A jacy przejęci ;)
  3. Jeżeli Elza trafi do mnie, to liczę na miłą relację między nimi. Kuba co prawda nie jest wykastrowany. Zgrzybiał jednak dokumentnie i po przejściach z pewną wiejską damą, do której startował, ale się ośmieszył, zawiesił instrument i chodzi nadęty. Jedynie z radości, kiedy do niego mówię i się z nim bawię wypada mu cały siusiak i jeszcze podsikuje. ;) Elza z tego, co wiem jest wysterylizowana.
  4. To jest bardzo stara psina. Nie ciągajcie jej po klinikach. Ile może pożyć? Rok? Spokojne miejsce i dobra karma wystarczą. Kilkanaście lat żyje ze swoimi przypadłościami i jak wyleczy się jedno, to zaszwankuje drugie. Miałam takie staruszki, wiem, że nie warto przesadzać. Szkoda reszty życia tego psiska. Zadbajmy o jego spokojny koniec, bo drastycznego leczenia może nie przeżyć. Do tego stres, zapachy kliniki. Pomyslcie o tym.
  5. Dziewczyny, czy wyklikany na Sherloqu wór z karmą na pewno pojedzie do Lasiora i innych piesków? Czy wiecie, jak to dokłądnie działa? Klikający martwią się, że psy mogą nie doczekać jedzonka :roll:
  6. Ja zmusiłam znajomych, będą klikać do wyczerpania klikawek ;) Myślę, że to nie ściema, odnalazłam nawet przecudną sunię, na którą też można klikać. Ma wątek na Dogo i jest ze schronu w Łowiczu. Dziewczyny wiedziałyby o ściemie, a pięknie podziękowały za ogłaszanie Laski - imię owej suni.
  7. [quote name='blonditipsy']Proszę o usunięcie mnie z listy "do wyjaśnienia". Giselle4 już wypowiedziała się w mojej sprawie na wątku (post 1394-strona 140). Pozdrawiam ;-)[/QUOTE] Usunięto. Prosimy więcej na listę nie wracać ;)
  8. Na widok upodlonych onków pęka mi serce...:( A tyle ich siedzi w schronach... Chociaż Laska tako onkowato - misiowata ;)
  9. [quote name='Szarotka']Szkoda, ze Max sie nie nadaje na nauczyciela dla Groma, bo ten to taki nieokrzesany, ze szkoda mowic..................[/QUOTE] Nawet nie będę próbować zapoznać panów bliżej ;)
  10. Przekopałam Dogo, żeby znaleźć wątek suni. Zauważyłam ją na Sherloqu. Już nakazałam znajomym klikać na "nakarm psa". Jest piękna absolutnie!!!
  11. Wietrzę apartamenty dla Maxia - buda z sypialką mu się trafiła. Na razie sam będzie użytkował.
  12. Ja również "nakarmiłam", ale niestety, można kliknąć tylko raz dziennie w jednego psa :(
  13. Ja robię telefonem, więc łapię szeroki uśmiech a utrwalam doopę Kubusiową ;)
  14. Emigrantko, niechaj p.Maciej wpłaci cos na Soni konto. Skoro się zadeklarował, to bierzmy kasę i trzymajmy. Przyda się na coś. ;)
  15. Dziś Gromiś mnie zaszokował! Przygotowuję miejsce dla kolejnego psa. Do dzisiaj jedna z bud stała bokiem dostawiona do kojca w jednej linii z budą w kojcu. Tak było od kiedy Grom u mnie jest, nie znał innej konfiguracji. Zadecydowałam, żeby ją odstawić, umyć i wywietrzyć. Odstawiliśmy ją więc od kojca i Gromisiowi zniknęła "ściana". Teraz w swojej wąskiej norce jest widoczny. Nie ma się gdzie ukryć. Kiedy buda była odstawiana Grom słysząc głosy w panice uciekł do swojej budy. Zauważyłam to i zamierzałam wejść do kojca, żeby go uspokoić i pogłaskać. Grom się wystraszył, że go wyciągnę, więc chciał uciec w swoją ślepą uliczkę, ale tam już zaglądał mój kuzyn. Gromiś z przerażeniem w oczach dopadł furtki, gdzie stałam, przywarł bokiem do murku i wtulił pysk w moje wyciągniete ręce, cały dygotał i tak rozpaczliwie patrzył mi w oczy :( On się tak straszliwie boi ludzi. W sytuacji krytycznej biegnie jednak do mnie, czyli ufa mi. Przerażające jest jednak to drżenie....Jutro załatwiam formalności w lecznicy i w piątek mam nadzieję wykastrować Groma. To dopiero będzie koszmar dla tego biedaka. Będę musiała dać mu środki uspokajające. Mam nadzieję, że wybaczy mi ten gwałt na jego bezbronnej osobie... Wczoraj rozmawiałam z prezeską schroniska i Grom będzie miał sponsoring kastracji i być może również leczenia depresji.
  16. Dzisiejszy Kuba w kolejce po mleko ;) Ciumok zawsze się zdąży odwrócić.
  17. Rozumiem, że rezygnujecie z DT u mnie? Muszę wiedzieć, czy trzymać miejsce dla Soni?
  18. On po prostu woli przygotowane jak należy - ciepłe, miękkie, takie dla dziadków, a nie sucha karma i to przez faceta wsypana ;)
  19. [quote name='tayga']Teraz tylko wyprać wariatke i umawiać na zabieg :) Lucynko... temat zmieniłam jakoś w nocy, potem zajęłam sie czymś innym i zapomniałam napisać. Bianka została znaleziona pod koniec cieczki. Sądząc po jej stanie (wyczerpanie, pchły, stado kleszczy) mogła się długo błąkać. Istnieje duże prawdopodobieństwo "zaciążenia". Martwi mnie jedno.. jak tę ślicznotkę po ciachnięciu dać do kojca? Można tak?[/QUOTE] Po sterylce powinna mieć czyste i ciepłe posłanko przez pierwsze dni, ponieważ szwy będą świeże. Potem może sobie chodzić po dworze.
  20. Warunki jakie przedstawia Redpit są bardzo korzystne. Można ją przebadać i wysterylizować na miejscu, a karma kurierem na adres DT. Super.
  21. Oczywiście - łagodnieją, wyciszają się i tyją ;)
  22. Wpłaci raz, a potem się wypnie ;) Znamy takich. Jeżeli Sonia jest pod opieką Emira, to czy jest możliwość zasponsorowania sterylki?
×
×
  • Create New...