Małpiszonek jest z nami 2 miesiące. To krótko i długo zarazem. Wiele się już nauczyliśmy (ja od niej też) i jestem naprawdę zadowolony, że mogłem ją przygarnąć. Wymaga dużo miłości i cierpliwości, ale w zamian otrzymujemy tak ogromną dawkę uczucia. Widać, że Sara jest coraz bardziej wpatrzona w nas :)
Na początku miałem trochę obaw przed porównaniami, w sumie niedawno straciliśmy sunię. Obawy okazały się bezpodstawne. Sara jest zupełnie inna, ale nie przeszkadza to kochać jej. Sunia ma już swoje stałe miejsce w sercu. Czasem odnoszę wrażenie że jest z nami dłużej niż te dwa miesiące.