Ze szczeniakiem byłby u mnie problem innego typu. Wiadomo, że byłby to dla niego tylko tymczas. Po miesiącu trzeba by znaleźć dla niego nowy dom, nie mógłbym mieć w mieszkaniu dwóch sporych psiaków. Martwiłbym się też o dalsze losy maleństwa. Lepiej by było jednak dla niej gdyby jej zostawić jednego szczeniaczka, nawet gdyby utrudniło to sprawę.
Na razie niecierpliwie czekam na dalsze informacje o losach Sary. Zobaczymy co powie ewentualny zainteresowany z Kielc, może będzie dla niej odpowiedni. W końcu należy jej się prawdziwy dom i kochający właściciel, tyle złego przeszła. W tym momencie najważniejsze jest jej dobro.
Jeśli człowiek z Kielc nie weźmie jej to będę starał się ułożyć sprawy tak, aby szczeniaczek pomieszkał trochę z mamą u mnie. Dzisiaj jednak nie jestem w stanie dać 100% odpowiedzi, to już zależy nie tylko ode mnie. Rodzinkę mam bardzo lubiącą psy i spróbowalibyśmy zrobić jakieś dyżury przy suczce do momentu znalezienia domu dla psiaczka.
Wybacz Erka niecierpliwość, naprawdę przejąłem się jej losem.