Mam nadzieję, że nie zostanę zlinczowany, ale chciałbym się o coś zapytać.
Czy nie wchodziło by w grę żeby w razie nie znalezienia domu grubaski trafiły do schronu? Oczywiście domek byłby nadal poszukiwany.
Przecież one nie będą miały się gdzie podziać.
Może prasa coś pomoże?
Smutno mi z powodu psiaków