Mój tata ma sunię podobną do Norci. Bardzo się przyjaźniły. Za każdym razem, gdy odwiedzam ojca i patrzę na jego sunię odczuwam smutek. Tyle razy biegały razem za piłką, ganiały się. Patrzeć na nie, hasające w ogródku, to była wielka przyjemność.
Przez pierwszy okres, gdy przyjeżdżaliśmy, ojca suńka szukała Nory :(
Norcię pochowaliśmy właśnie tam, tak lubiła tam jeździć.
Te Święta są inne, dla Agi i dla tych, którzy stracili przyjaciela, chyba lepiej, że Aga spędzi je poza domem, gdzie każdy kąt przypomina Rajka.
Rajko, postaraj się przyjść do Agi w Święta, może takie odwiedziny pomogą, choć trochę, ukoić ból.