-
Posts
72058 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
298
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Radek
-
Justyno, czy Myszka jest w ogóle gdzieś ogłaszana?
-
[quote name='justynavege']Kilka chwil z Rybakiem i juz sie go kocha swoja niesmialoscia poczatkowo zadziwia a gdy sie przekona ze nikt go nie skrzywdzi wtedy ze szczesciem i radoscia opiera sie o człowieka lapkami i oddaje głaskaniu[/quote] I pewnie mógłby tak godzinami. Skąd ja to znam :)
-
Piko, kiedy ty wreszcie powędrujesz do dobrych ludzi?
-
W związku z tym ewentualny opiekun Dingusia będzie musiał czytać przy biurku :evil_lol:
-
Yewcia, troche przestraszyłaś mnie swoją wypowiedzią. Dotychczas miałem do czynienia z dwoma sterylkami, pierwsza to staruszka ONka Saba, tam nie było wyjścia, zagrożenie życia - ropomacicze. Sunia zniosła operację bardzo dobrze, pomimo 13 lat, "na pamiątkę" zostało jej po tym nietrzymanie moczu (ale w bardzo niewielkim stopniu), Noreczka, gdy była sterylizowana, była młodziutka, więc i ryzyko było mniejsze. Na wszelki wypadek małpiszonek będzie miał narkozę wziewną. Ciąża urojona u Saruśki to już tylko wspomnienie. Szybko przeszło, z czego się bardzo cieszymy, bo możemy znów ją głaskać i obdarowywać smakołykami :) Pod koniec zeszłego tygodnia prawie codziennie padało z rana, w takich warunkach spacer z Sarą to ciężka sprawa. Małpiszonek wychodzi z bramy i gdy tylko poczuje pierwsze krople deszczu natychmiast włącza wsteczny i chce wracać ;) Trzeba ją mocno namawiać, żeby chociaż pochodziła z 10 minut. W sumie nie dziwię się jej. Swoje się już w życiu namokła. Już niedługo okaże się jak suńka zareaguje na choinkę, mam nadzieję, że choinka trochę postoi :cool3:
-
Święta bez psa w domu? Dużo weselsze są z czworonogiem. Kto chce, żeby Myszka, już niedługo, powiedziała coś do niego ludzkim głosem ;)
-
Śliczna ruda mordka.
-
To jeszcze nieśmiało poproszę o tekst dla Lisi :oops: Ze mnie też całkowity antytalent w sprawach pisania.
-
Sara, sunia, która nie jest kotożercą i kocha ludzi wciąż czeka na odmianę swego losu.
-
Jest nieduży, więc nie będzie przeszkadzał na kanapie podczas wieczornej lektury;)
-
Niewidomy Lampo [*][*][*] 2 V 2007r.-odszedł kochany....
Radek replied to Szczurosława's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Psiaki są strasznie sprytne :) Moja Saruśka, zanim trafiła do nas, też raczej nie miała okazji wylegiwać się na łóżku, a w tej chwili to sunia zupełnie kanapowa :loveu: -
Pikusiowi skończyła się aukcja, więc ponowiłem :) [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=151521368[/URL] Mam prośbę (w miarę możliwości) o dobry tekst na aukcję :cool1:
-
Bezdomna ON-ka ALMA. JUZ W NOWYM DOMU - zostaje na stałe!!!
Radek replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
Wygląda na to, że Almusię prześladuje jakiś pech. Najpierw opóźnienia ze sterylką, teraz p. rolnik nie zgłosił się po sunię, z ogłoszeń brak odzewu :shake: -
Romus za TM (*) zabity przez samochod,Jula też za TM [*]
Radek replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kto chciałby dać Julce dom pod choinkę;) -
Wątek już dość długi, więc przypomnę to, co jest napisane na samym początku. "Do Uciechowa trafiła Sara , ma okolo 15 lat , spojrzcie jaka piekna ale w tym wieku szanse na dom sa chyba rowne zeru........ Sara jest przemilym duzym przytulakiem , bardzo posluszna lubi dzieci Smutno jej w schronisku bo do tej pory miala dom" Sara czeka na swojego człowieka od początku października. To w jej wieku bardzo długo.
-
Myszko, pokaż się na pierwszej stronie.
-
Bezdomna ON-ka ALMA. JUZ W NOWYM DOMU - zostaje na stałe!!!
Radek replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
Alma jest prześliczna. Nie wiem jak to możliwe, że nikt jej dotąd nie zauważył? Nie wiecie może czy ona jest ogłaszana na owczarek.pl? Jeśli nie, to może ktoś, zalogowany tam, mógłby? -
Dinguś, kochany, wesoły psiak prosi o dom. Idzie zima, a w nieogrzewanym boksie nie będzie mu dobrze :(
-
[quote name='justynavege']tak zawadiacko na tym zdjęciu wyglada :)[/quote] Pikuś mały łobuziak ;)
-
Kiepsko, że nie ma żadnego odzewu. Biedny Rybaczek :(
-
Dziękuję Zurdo za ciepłe słowa. Norcia tak lubiła moment rozpakowywania prezentów. W pierwszą gwiazdkę, gdy jeszcze była maluchem, zrobiliśmy błąd i dostała prezent jako pierwsza. Co się później działo... Dostała wtedy jakiś smakołyk, szybciutko go zjadła (a była wyjątkowo łakomą sunią) i podchodziła do każdego, kto rozpakowywał prezent, zaglądała, wąchała. Mieliśmy tyle uciechy. Pod koniec rozdawania prezentów dostała wtedy piszczącą zabawkę. Z jaką radością chodziła po mieszkaniu, piszczała tak, że chyba cały blok słyszał. Podchodziła do każdego, pokazywała co ma i zaczynała uciekać. Później, gdy była starsza też uwielbiała rozpakowywanie prezentów. W zeszłym roku dostała piszczącego krokodyla i oponę. Bawiła się chwilkę jedną zabawką, chwilkę drugą. Nie mogła się zdecydować. Później zdecydowanie bardziej wolała krokodyla (krokodyl został u nas i, podobnie jak z ukochanym słonikiem Norci, jest schowany na pamiątkę). Będzie mi tego wszystkiego bardzo brakować.