Budzenie się i spacer to dwie zupełnie inne rzeczy :evil_lol:
Na hasło "spacer" małpiszonek bardzo się uaktywnia. Zaczyna się gonitwa po całym mieszkaniu, rzucanie piłki i piszczenie. Nawet gdy Saruśka jest śpiąca to i tak budzi się błyskawicznie. Śmiesznie jest, gdy na zewnątrz pada. W mieszkaniu jest radość, w windzie piszczenie na całą kamienicę, a po wyjściu z bramy wsteczny :evil_lol: Trzeba suczydło mocno zachęcać.