Droga na działkę zajęła nam 4 godziny! Może nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że na działkę mamy około 60 kilometrów :)
W czasie podróży (a raczej stania w korku) robiliśmy Saruśce przerwy na rozprostowanie kości. Po przyjeździe pierwsze kroki skierowaliśmy do kuchni, celem nakarmienia małpiszonka.
[IMG]http://img149.imageshack.us/img149/4769/imgp0573.jpg[/IMG]
Po posiłku i krótkim odpoczynku Saruśka była gotowa do zabawy
[IMG]http://img100.imageshack.us/img100/9743/imgp0582.jpg[/IMG]
Później trochę lenistwa i trochę czujności ;)
[IMG]http://img100.imageshack.us/img100/2120/imgp0608.jpg[/IMG]
[IMG]http://img93.imageshack.us/img93/7813/imgp0611.jpg[/IMG]
A wieczorem spanie
[IMG]http://img413.imageshack.us/img413/7008/imgp0640.jpg[/IMG]
Kolejne dni płynęły nam równie fajnie (i leniwie). Trochę posiedzieliśmy na słonku, trochę powędrowaliśmy i przedłużony weekend minął. Na następny trzeba trochę poczekać
[IMG]http://img412.imageshack.us/img412/6413/imgp0658.jpg[/IMG]
[IMG]http://img2.imageshack.us/img2/2056/imgp0696.jpg[/IMG]
[IMG]http://img2.imageshack.us/img2/1583/imgp0726x.jpg[/IMG]
Pozdrawiamy zaglądających do małpiszonka :)