Dzisiaj mieliśmy w domu śmieszne zdarzenie. Leżeliśmy sobie pod kocem, oglądaliśmy jakiś program o włoskich zabytkach i położyła się obok nas Saruśka. Poleżała chwilkę, a później doszła do wniosku, że chyba ma za mało miejsca. Odwróciła się do mnie tyłem, oparła łapkami o oparcie sofy i zaczęła mnie przepychać :evil_lol:
Jak myślisz, skąd znam takie zachowania? Roześmiałem się w głos, ale mimo wszystko w oczach zakręciły się łzy. Potrafiłaś czasem zrobić taki numer w nocy, albo gdy drzemałem w ciągu dnia.