Norasku, zaczynają się upały. W takie dni zawsze szukałaś cienia i raczej nie byłaś skłonna do zabaw z innymi psiakami.
Pamiętam śmieszną sytuację z labradorem. Żar leje się z nieba, Norcia pod drzewem a z oddali biegnie wesoły lab. Z dużą prędkością wpadł na Norcię, z reguły takie zachowanie zachęcało do zabawy, ale nie w sytuacji gdy jest 30 stopni :) Rzadko się zdarzało żeby Nora się złościła, ale natrętne zachęcanie do zabawy podczas upałów było właśnie taką sytuacją :evil_lol: Lab został natychmiast obszczekany i ze zdziwionym pyszczydłem potruchtał w kierunku pani.