Norasku, ostatnio Asia ma bardzo dużo pracy, widać że czasem ma dosyć, a ja przez to wszystko jestem tak zmęczony, że czasem ciężko mi rano wstać z łóżka. Przypominam sobie wtedy jak potrafiłaś przynieść zabawkę żeby mi poprawić humor.
Na szczęście zbliża mi się kilka wolnych dni. Będę miał trochę czasu dla siebie i na dłuższe psie wędrówki. Saruśka nie jest tak wędrująca, ale i tak można z nią pójść do pobliskiego lasku i zapomnieć o bożym świecie. Brakuje mi twojej roześmianej mordki:(
A Młody, sąsiad z piętra jest już takim staruszkiem (piętnasty rok, jak dobrze pamiętam). Czasem mu się nawet nie chce wychodzić, mama mi ostatnio mówiła.