[quote name='msk']Byliśmy dziś z Pepsiorą na dłuuuuugim spacerze! Komary nas prawie zeżarły, ale nawet one nam nie straszne:)[/QUOTE]
Jak w całości nie pożarły to nie ma problemu :evil_lol:
Bazarek zapisany
Nie tylko w weekendy Saruśka ma atrakcje. Moja lepsza połowa szlifuje niemiecki i zapisała się na kurs lipcowo-sierpniowy. W związku z tym we wtorki i czwartki pędzimy samochodem po małżonkę z Saruśką, a że małpiszonek uwielbia jazdę to i radość duża:)
W czwartek byłem u Pawła i widziałem się z Odkrywką. Ma już 14 lat, mordka siwiutka, ale poza tym wygląda wciąż tak samo. Zachowanie też podobne, łakomstwo również;) Tylko spacerki ma teraz krótsze, bo się szybciej męczy.
[quote name='msk']Pepsiora rządzi w boksie. Nasza kochana awanturnica niestety nie daje psiakom spokojnie zjeść, bo najchętniej jadła by z wszystkich trzech misek. [/QUOTE]
Taki łakomczuch?
Też cały czas trzymam kciuki. Dziś kolejne wznowione.
[url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/150233/dwie-zupelnie-wyjatkowe.../[/url] [COLOR=#ff0000][B](do 18.08.2013)
[/B][/COLOR]
[url]http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/34645/wspaniale-o-wielkim-sercu/[/url] [B][COLOR=#ff0000](do 2.08.2013)
[/COLOR][/B]
Wiesz Szajbus, też się czasem zastanawiam jaka byłaby dziś kochana Norcia. Miałaby 12 lat i pewnie siwą mordkę, przy uszach i nad oczkami. Smutne to wszystko:(
W niedzielę Saruśka miała dzień psa:)
Najpierw pojechaliśmy do szwagra, którego małpiszonek bardzo lubi.
[IMG]http://img713.imageshack.us/img713/8357/1nvv.jpg[/IMG]
Jak widać po minie Saruśki jedliśmy smaczne rzeczy...
[IMG]http://img33.imageshack.us/img33/8674/ng2y.jpg[/IMG]
i opłacało się poczekać:)
Później pojechaliśmy do mojej mamy, a tam oprócz sporej dawki głaskania były też smakołyki (czyli pasztet)
[IMG]http://img189.imageshack.us/img189/5930/cco6.jpg[/IMG]
[IMG]http://img854.imageshack.us/img854/3797/6mjw.jpg[/IMG]
Po tak aktywnym dniu Saruśka zaległa o 20 i spała nieprzerwanie do rana:)
To prawda.
Gdzieś tutaj przeczytałem takie słowa: "adoptując jednego psa nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego jednego psa". Myślę że te słowa są jak najbardziej na miejscu.
Norasku, po raz kolejny mam prośbę. Nasza Saruśka pomału się starzeje, trzymaj za nią łapinki żeby była z nami jak najdłużej i w dobrym zdrowiu.
Dziękujemy za pozdrowienia i też pozdrawiamy.
Czekamy z utęsknieniem na koniec upałów. Teraz możemy wychodzić w zasadzie tylko rano zanim słońce zacznie prażyć i wieczorkiem. W ciągu dnia Saruśka leży w łazience (najchłodniejsze miejsce), a na propozycje wyjścia odpowiada wymownym spojrzeniem. Żeby nie zardzewiała to robimy dłuższe wyjścia i rano i wieczorem:)