Norasku, w weekend Asia była na działce (ja miałem sporo pracy i zostałem z Saruśką w domku). Na działce był Brutus z rodzicami. Tak bardzo się cieszył z przyjazdu Asi. Na zdjęciach Brutus ma coraz więcej siwego na mordce. Jak ten czas leci... A nie tak w sumie dawno razem dokazywaliście na działce aż ziemia dudniła.
Dziś na spacerku spotkaliśmy kota na smyczy:cool1:
Wracaliśmy po popołudniowym wyjściu i na osiedlu weszliśmy wprost na kocidło na smyczy. Saruśka najpierw nie bardzo wiedziała co zrobić a potem oczywiście zaczęła okazywać kotu swój stosunek do kotów. Kot jak to kot do sprawy podszedł nad wyraz filozoficznie i emocje suczydła zignorował:evil_lol: Za to my z właścicielką kota mieliśmy ubaw.
Nie wiem, czy na zdjęciach widać, ale przez sezon urlopowy Saruśka bardzo ładnie schudła. Na żywo jest to widoczne i dobrze, bo trochę boczków wcześniej nabrała;)