Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    73320
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    341

Everything posted by Radek

  1. Dziękujemy za życzenia:) Tydzień mam pracowity za to Gajulka była dziś z Asią w szkole. Poćwiczyła sobie, a teraz zaległa i smacznie śpi.
  2. Jak na te ogłoszenia nie będzie odpowiedzi to ludzie są co najmniej dziwni.
  3. Twój wpis o sadzie i ogrodzie, który przestał istnieć po odejściu Balbisi ma w sobie coś symbolicznego. Jednocześnie jest tak bardzo smutny. Smutne jest, gdy tracimy miejsca, z którymi są związane wspomnienia.
  4. My znaliśmy tylko datę urodzin Norci. Saruśka miała urodziny w rocznicę przyjazdu, podobnie jak mała mordka. W sumie taki przyjazd dla przygarniętego psiska to rozpoczęcie nowego życia.
  5. Dobrze, że mamy pamięć. Dzięki niej nasze psy są zawsze z nami. Czasem boli, ale nie chciałbym nie mieć tych wspomnień.
  6. Wyjazd na działkę dla Gajulca to wspaniała sprawa, bo ona jest nadaktywna, a tam może się wybiegać przez cały dzień. Wieczorkiem pada na mordkę i śpi do rana:) A dla nas to dobra odskocznia od zgiełku miasta.
  7. Psoniu, Balbisiu, pamiętam i odwiedzam.
  8. Z całego serca dziękuję za pamięć o Norasku i odwiedziny. Dzień urodzin nie jest dla mnie łatwy, myślę o tych urodzinach, których nie spędziliśmy razem, o tym czego nie mogliśmy przeżyć razem. O tym, że nie mogliśmy razem wędrować po Lesie Bielańskim. Podobnie jest gdy myślę, o "urodzinach" (cudzysłów dlatego, że nie znaliśmy jej daty urodzenia) Saruśki, czyli o rocznicy dnia przybycia Saruśki do nas. Za krótko psiaki żyją.
  9. Dziś rocznica urodzin Norci. Smutno mi dziś.
  10. Dobrze, że ktoś może być z Zuzią cały czas. Na pewno jest jej łatwiej przechodzić przez to wszystko. Człowiek ma chociaż możliwość porozmawiania, wyrzucenia z siebie smutku, a Zuzia ma Was i jesteście całym jej światem.
  11. A jak się Zuzia czuje? Taki stres przy jej chorobie nie działa korzystnie:(
  12. A wieczorem nasza mała mordka zaległa:) Z rana na spacerek, gdzie rosa i piach skutecznie ubrudziły łapki Gajulca:) Ale warto było, bo widoki piękne. W porze obiadowej znów była chwilka na przytulanie Niestety w niedzielę o 18 trzeba było wracać.
  13. Sobotę i niedzielę udało nam się spędzić na działce (niestety później trzeba było wrócić) Podróżowałem z tyłu w związku z tym Gajulec mógł wygodnie leżeć na moich kolanach. Po przyjeździe na działkę Gajka powędrowała zobaczyć, czy w kupie suchych sosnowych gałęzi są jakieś robaczki. Oczywiście nie była to jedyna aktywność, można było popilnować okolicy Poobgryzać patyczki I wytarzać się w trawie (tego nie udało mi się sfotografować, ale widać ile trawy jest na Gajce)
  14. Deklaracja dla Kruczusia za maj właśnie poszła.
  15. Zawsze są blisko moje pożegnane przyjaciółki. W sobotę i niedzielę byliśmy na działce i oprócz małej, kochanej mordki były z nami i Norcia i Saruśka. Znów nie obyło się bez wspomnień.
  16. Nawet czas nie jest w stanie nam zabrać tego, co zostało w naszych sercach, wspomnieniach.
  17. Majową deklarację przeleję pod koniec przedłużonego weekendu.
  18. Deklarację przeleję gdzieś tak pod koniec przedłużonego weekendu bo wypłata przyjdzie w poniedziałek:)
×
×
  • Create New...