Gajulka sobie radzi i małego ustawia, gdy jest zbyt natarczywy. Teraz jest luksus, bo siedzą sobie na ogródku i Gajka może sobie chodzić osobno:) Jak już dojedzie Lepsza Połowa, będzie jeszcze lepiej, bo będzie można sprawniej izolować. Teraz nie zostawię Gajki beze mnie, bo izolacja to taka trochę forma kary dla psa. Zresztą Gajka jest pochłonięta "cziłałą" za płotem, musi jej pilnować, więc Iguś nie jest istotny.