Nasza Saruśka, gdy zaczęła być już starszą sunią zaczęła się bać wychodzić po ciemku. Nie było siły, żeby pospacerować. Tylko szybciutkie kicnięcie na trawniku przed blokiem i szybko do domu. Też miała dużo uwagi, miłości, a jakieś lęki się pojawiły. Helgunia na starość zrobiła się straszną przylepą. Właściwie mogła by spędzać cały czas na głaskaniu. Pewnie każdy psiak inaczej się zmienia z wiekiem. Mała mordka ostatnio zaczęła wolniej chodzić. Zawsze chodziła bardzo szybko, a teraz jakby dostojniej. Najważniejsze, żeby zdrowie dopisywało.