Dzisiaj pojechaliśmy z Gajulcem połazić w okolicy lotniska. Pojechaliśmy na chwilę, a zeszło się nam prawie trzy godziny. Byliśmy na górce widokowej, gdzie można popatrzeć na samoloty
Tam trochę odpoczęliśmy
Później jeszcze trochę łaziliśmy aż Gajulka się z lekka zmęczyła
Po krótkim odpoczynku i napojeniu małej mordki wróciliśmy do domu. Gajula padnięta teraz sobie śpi.