Głównie robiliśmy nic:) Jak tylko Lepsza Połowa pojechała z Igusiem, Gajka położyła się pod stołem i ucięła sobie spokojną drzemkę. Korzystała, że nikt nie przeszkadza. Później trochę poczytaliśmy. To znaczy ja czytałem na sofie, a Gajulka była obok i nadstawiała się do miziania. Trochę czasu mała mordka wykorzystała do leżenia na podnóżku fotela. Trochę obserwowała świat za oknem
A trochę nasłuchiwała, co słychać na klatce schodowej
Tylko spacerki dzisiaj krótkie, higieniczne, ale nadrobimy gdy moja infekcja sobie pójdzie.