Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    72364
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    307

Everything posted by Radek

  1. Tak w ogóle to musimy Gajulca zapisać do psiego fryzjera, bo zarosła niemiłosiernie. Tak długich frędzli chyba jeszcze nie miała.
  2. Karmę dla naszej małej mordki zamówiłem, na szczęście była, bo ona jest nerkowcem. Forthyronu na tarczycę mamy zapas na trzy tygodnie. Mam nadzieję, że sytuacja w końcu znormalnieje.
  3. Może to i lepiej, Gajulka nie będzie się musiała za nas wstydzić;)
  4. Super, że długo nie było ataku. Poproszę o dokładną receptę;) Nie jest łatwo psiaka odchudzić.
  5. Dzisiaj to faktycznie czasem tak wiało, że małego psa mogłoby przestawić;)
  6. Dzisiaj było i słońce i śnieg.
  7. Bo jest już w domu, gdzie nie pada:) Prawda, że uszy niezbyt estetycznie przystrzyżone? Gajulka w czasie deszczu tylko załatwia potrzeby i chce wracać, ale zrobiło się jej tak z wiekiem. Gdy była młodsza deszcz wcale nie przeszkadzał.
  8. Nawet bez rozumienia potrzeb może się zdarzyć taka zmoknięta sytuacja. Dzisiaj po pracy, na spacerze, dopadła nas zlewka. Gajulka zmokła i wcale nie była zadowolona. :D
  9. No bo kto to widział, zabierać psa do weta;)
  10. I to już wyraźnie widać, że dłuższy:)
  11. Może Iguś o tym nie wie :D Bardzo się cieszę z wyników i jednocześnie drżę, żeby dobry stan utrzymał się jak najdłużej. Dziękuję za życzenia:)
  12. Niech idzie Grzesiowi na zdrowie:)
  13. Nie jestem przekonany, że ta umiejętność jest Igusiowi niezbędna:) Wszystkie wyniki Gajulca trzymają normę. Nasza pani doktor zadowolona (i my też). Zostajemy przy lekach na tarczycę i karmie nerkowej. Jeżeli nic się nie będzie działo, kolejne badania kontrolne będziemy robić dopiero po wakacjach. Mamy tylko Gajulkę obserwować i przyjeżdżać, gdyby pojawiło się coś niepokojącego (oby nie).
  14. Gajulka próbuje ryć, a później wtyka pyszczydło pod ziemię:) Iguś jeszcze na to nie wpadł.
  15. Poniedziałkowe pozdrowienia dla fanek i fanów Grzesia.
  16. Dzisiaj była ładna pogoda i wpadliśmy na pomysł, żeby zawieźć na działkę wypraną pościel. Dodatkową motywacją było to, żeby psiska miały trochę atrakcji:) Gajulka oczywiście była bardzo zadowolona. Trochę na działce pobyliśmy, Gajka sobie połaziła (Iguś biegał cały czas jak nakręcony) A później poszliśmy nad Pilicę. Sporo powędrowaliśmy, ale zdjęć się nie udało zrobić ze względu na tempo marszu:) Za to po wędrówkach Gajulka była zmęczona i bardzo zadowolona (pomimo zmęczenia). Oczki zmrużone od dyszenia:) Od razu po powrocie mordki zaległy:)
  17. Za kciuki bardzo dziękujemy i prosimy, żeby jeszcze nie puszczać. Dzisiaj o 10 stawiliśmy się z Gajulką na zwyczajowym badaniu kontrolnym. Podróż z domu do lecznicy jest długa i po podróży Gajulec wyglądał tak Do lecznicy dotarliśmy ciut za wcześnie i trzeba było chwilę poczekać. Dzisiaj była jednych z pań doktor, które Gajka lubi, więc wizyta przebiegła bezproblemowo. Pobranie krwi poszło błyskawicznie, a przy badaniu mała mordka nie protestowała. Została dokładnie osłuchana, później pani doktor obejrzała spojówki i dziąsła (płytki) oraz gardło. Później sprawdzenie węzłów chłonnych i oględziny oczka. Na oko nie widać nic niepokojącego. Oczywiście odetchnąć będziemy mogli dopiero we wtorek, po odebraniu wyników i konsultacji z naszą panią doktor. Po wizycie powędrowaliśmy do samochodu, a po drodze zrobiłem zdjęcie Gajki z opatrunkiem na łapce.
×
×
  • Create New...