Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    72243
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    303

Everything posted by Radek

  1. Takie wsparcie podnosi na duchu. Działkowy weekend Gajulka spędziła całkiem dobrze. Trochę pilnowała okolicy z tarasu. Trochę wędrowała po świecie. A po powrocie do Warszawy zaległa. Iguś nie ma ograniczeń zdrowotnych, więc mógł wędrować, ile chciał.
  2. Niestety, operacja łapki będzie konieczna. Przed operacją musimy zrobić dokładne badania. W przyszłym tygodniu będziemy mieli badania EKG i echo serca. Później badania krwi na wszystko. Mała mordka ma swoje lata i okazem zdrowia nie jest. Jeśli wyniki będą dobre, będziemy umawiać operację. Bardzo się boję i denerwuję.
  3. Dzię-ku-je-my Operacja u Gajulki jest konieczna. Jeżeli się tego nie zrobi, może pojawić się ból Problem u małej mordki mógł się pojawić z powodu przeciążenia łapek. W związku z wiekiem i stanem zdrowia, operacja może stanowić ryzyko. Trzeba się upewnić, że zdrowie jest w miarę OK. W przyszłym tygodniu mamy badanie EKG i echo serca. Później trzeba zrobić badanie krwi na wszystko. Jeśli nie będzie przeciwwskazań, będziemy umawiać termin operacji. Denerwuję się bardzo. I jakiś strach z tyłu głowy siedzi.
  4. Mała mordka wędruje z Lepszą Połową do psiego serwisu dzisiaj na 17:20. Z lekka się denerwuję
  5. Bardzo dziękuję za dobre słowa. Mała mordka ma wizytę umówioną na piątek, na godzinę 17:20. Trochę nerwów przede mną.
  6. Pocieszająco to wygląda, jeśli nie ma wydzieliny. Faktycznie może to wynikać ze swędzenia. Nasza mała mordka lubi, gdy jej się czyści uszy. Pewnie dlatego, że później jest pasek z kaczki.
  7. Jakbym swoją Gajulkę widział Nasz blablador nauczył się od Gajki darcia paszczy na działce
  8. Bardzo bym chciał. Lada dzień będzie wiadomo.
  9. Dbamy, żeby mała mordka nie wędrowała zbyt długo. Przerwy na odpoczynek są dość często. Taka wyprawa trwa tyle, co zwykle tylko pokonywane odległości są dużo mniejsze.
  10. Działkowy weekend upłynął pod znakiem wypraw. Co prawda podczas piątkowej wyprawy do lasu trochę się nam zmokło Za to w sobotę wyprawa była już przy słonecznej pogodzie. Powędrowaliśmy do lasu, co Gajulka bardzo lubi. Swoją radość wyrażała tarzaniem się i radosnym powarkiwaniem/poszczekiwaniem. Niestety udało mi się uchwycić tylko końcówkę tarzania. Były też chwile odpoczynku Dzisiaj tylko spacerki po okolicy, ale chwile odpoczynku też były
  11. Ojej, uszy potrafią długo dokuczać. Może to drożdżaki. U naszych psiaków zdarzało się to po kąpielach w przeróżnych zbiornikach wodnych. Niezależnie od powodu życzę Zuzi szybkiego powrotu do zdrowia. Na wszelki wypadek i kciuki zacisnę.
  12. Czekam z niecierpliwością, ale i z obawą na wizytę u ortopedy. I mimo wszystko gdzieś z tyłu głowy jest nadzieja, że może wystarczą metody bezinwazyjne. Chociaż dzisiaj jest mi gorzej. 15 lat temu dotarła do nas Saruśka. Każda psia rocznica wywołuje lawinę wspomnień.
  13. To prawda. Niczego nie potrafię Gajulce odmówić. To najważniejsze. Jedynie męczy się mała mordka szybciej. Przez delikatną nadwagę musi dźwigać większy ciężar na zdrowej łapce.
  14. Smutno mi dzisiaj. Właśnie mija 15 lat od przybycia Saruśki do nas. Tyle wspomnień dziś krąży po mojej głowie. Tych dobrych, ale też i tych gorszych. Nie ma z nami małpiszonka, ale cały czas jest w sercu. Tak wyglądała Saruśka dzień po przybyciu do nas
×
×
  • Create New...