-
Posts
26929 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Piękne drzewo.
-
Zapomniałam napisać - rana sucha, wszystko w należytym porządku. Kolejna wizyta w następną sobotę. I to będzie koniec udręki Rikiego. Wreszcie nauczył się sikać w kloszu. Był bardzo spokojny, nawet nie zauważył zastrzyków .Przy okazji zabrałam Lalę na szczepienie przeciw wściekliźnie. Nawet nie wstawiłam jej na stół-została zaszczepiona "w locie"na podłodze pod drzwiami. Też nie protestowała.
-
Ale ona kiedyś pisała, że ma zapewnioną opiekę dla psów w razie czego.
-
Ona chyba gdzieś z Podlasia.
-
Domyślałam się tego...
-
Już po zastrzyku. Na razie wszystko w porządku. Po wyjściu z lecznicy wreszcie się wysikał. Zapłaciłam 65 zł, ale paragonu nie mam - na całej ulicy wyłączony prąd,do 15.00 (jutro to samo) .Wszystkie operacje dzisiejsze i jutrzejsze poszły w diabły. Dobrze,że weterynarz został - miał zamiar zamknąć do 15. Jutro pojadę po południu. A wczoraj jeszcze nikt nie wiedział, że będzie wyłączenie prądu! Riki miał jednak szczęście z terminem (choć on pewnie tak by nie myślał). Teraz trochę podjadł, popił i siedzi nadąsany.
-
Noc minęła spokojnie. Riki wieczorem jednak wskoczył na łóżko spał do rana. Majki zresztą też. Trochę powarczał, ale w końcu ułożył się w nogach i spał spokojnie.Lali zostawiłam otwarte drzwi do brata, z czego chętnie skorzystała - ma w nosie takie towarzystwo. Riki rano zjadł trochę puszki a teraz siedzi z nieszczęśliwą miną. Zdjęłam mu na chwilę kołnierz i od razu przekonałam się, że nie można tego robić- momentalnie rana była obiektem zainteresowania. Na smyczy trzeba go trochę ciągnąć - ne chce chodzić, siada na tyłku i koniec. Rano jeszcze nie sikał.