Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26931
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Piękna mamuśka.
  2. Chłopak powoli przekonuje się do suchej karmy. Nadal jednak najlepsza jest ta z miski Majkiego lub Lali.
  3. Fakt - narzekać nie mogę, jedno sprytniejsze od drugiego. Riki coraz skoczniejszy się robi. Chyba już nic mu nie przeszkadza. 130,00 zł mam na koncie.
  4. Riki już normalnie ciągnie na spacerze. Widać nic go już nie ogranicza, pcha się w krzaki, wszystko musi obwąchać (i to z każdej strony). Lalę nadal przeraża jego kołnierz. Ale jeszcze trochę musi wytrzymać (jedno i drugie - chłopak nieustannie stara się go ściągnąć,na szczęście bezskutecznie).
  5. Nie wiem- może stwierdził, że za długo mnie nie ma? Choć zawsze tak jest w sobotę. W każdym bądź razie- tapicerka do wymiany.No,ale już tego nie cofnę. Muszę zabezpieczyć się na przyszłość. Niektóre kwiatki udało mi się reanimować.Tylko nie wiadomo na jak długo.Dlatego będę go wozić ze sobą.
  6. To raczej nierealne. Lala jest najspokojniejsza. Chyba już wyrosła z tego.Wczoraj Majki zniszczył tapicerkę w drzwiach wejściowych.Zupełnie mu odbiło. Teraz będę jego zabierać ze sobą, Riki zostanie w domu z Lalą.
  7. No i mam w domu kolejnego psiego akrobatę.Trzeci- czyli komplet. Riki wskakuje na krzesło, na biurko, podobnie jak Majki wygląda sobie przez okno i przy okazji zwala co mu wpadnie pod łapy.
  8. Piękne drzewo.
  9. To chyba sprawa kołnierza - założyli coś na szyję nie wiadomo po co i na co, nic nie widać po bokach, nie wszystko słychać i do tego nie wszędzie można się zmieścić. Ale szczekania na akitę nie odpuszcza. Dziś wieczorem już szedł normalnie. Jakoś wytrzyma najbliższy tydzień.
  10. Zapomniałam napisać - rana sucha, wszystko w należytym porządku. Kolejna wizyta w następną sobotę. I to będzie koniec udręki Rikiego. Wreszcie nauczył się sikać w kloszu. Był bardzo spokojny, nawet nie zauważył zastrzyków .Przy okazji zabrałam Lalę na szczepienie przeciw wściekliźnie. Nawet nie wstawiłam jej na stół-została zaszczepiona "w locie"na podłodze pod drzwiami. Też nie protestowała.
  11. Paragony Rikiego za wczorajszy i dzisiejszy dzień. Trochę poplątane ze względu na wczorajszy brak prądu, ale inaczej już nie dało rady.
  12. Ale ona kiedyś pisała, że ma zapewnioną opiekę dla psów w razie czego.
  13. Ona chyba gdzieś z Podlasia.
  14. Waśniewska
  15. Wskoczenie na łóżko dziś nie jest żadnym problemem. Już się tam "zainstalował".
  16. Domyślałam się tego...
  17. Nawet nie zauważyłam - Riki już na łóżku, na którym już wcześniej leżał Majki.I to wszystko bez żadnnego szczeknięcia!
  18. Już po zastrzyku. Na razie wszystko w porządku. Po wyjściu z lecznicy wreszcie się wysikał. Zapłaciłam 65 zł, ale paragonu nie mam - na całej ulicy wyłączony prąd,do 15.00 (jutro to samo) .Wszystkie operacje dzisiejsze i jutrzejsze poszły w diabły. Dobrze,że weterynarz został - miał zamiar zamknąć do 15. Jutro pojadę po południu. A wczoraj jeszcze nikt nie wiedział, że będzie wyłączenie prądu! Riki miał jednak szczęście z terminem (choć on pewnie tak by nie myślał). Teraz trochę podjadł, popił i siedzi nadąsany.
×
×
  • Create New...