Toluś siedzi na razie w schronisku. W poniedziałek ma jechać do dt.
Przepraszam za ciszę z mojej strony ale mamy 10 szczeniąt i po ich ogłoszeniu odbieram po kilkadziesiąt telefonów dziennie. Właściwie to cały czas gadam przez telefon, wysyłam ankiety, czytam, odpowiadam, załatwiam wizyty.
Cztery bąbelki na szczęście już mają zapewnione domy- jedna sunia dzisiaj pojechała do Warszawy, dla piątego jutro wizyta pa.
Jestem potwornie zmęczona.
Dziękuję ,że tu jesteście , dziękuję za wpłaty i deklaracje.
Elu spytam czy dziewczyny dadzą radę zrobbić Tolusiowi zdjecia.