Teraz się poprawił ale zdjęcia nie oddają jego chudości. Tyle wycierpiał, znal tylko łańcuch a jest taki przyjazny, otwarty, sympatyczny. Kochany, dobry Dunaj.
Jest diagnozowany. Przyczyn może być wiele. On nie może zamknąć pyszczka i jedzenie wylewa się na zewnątrz. To powoduje zagłodzenie. W lecznicy Dunaj je z uniesiona do góry głową. Pracownicy wkładają mu jedzenie do pyska i on łyka. Sam już się tak ustawia. To bardzo inteligentny pies. Mam filmik jak on teraz je. Myślałyśmy, że ktoś go pobił i trzeba operować szczękę ale to efekt choroby.
Poker dziękuję za pomoc. Wiem, że muszę zachować rozsądek ale może mając wsparcie z dogomanii uda się też coś zebrać na FB i LePsie Życie da radę mu pomóc. Jest zbiórka ale potrzeby finansowe są ogromne.
W schronisku jest mała sunieczka, dziewczyny mówia ze ma 6-7kg. Młodziutka urocza. Na początku siusia ze strachu ale po chwili jest wtulona w człowieka. Mam zdjęcia głupio mi ciągle nękać elik i Kyioshi.
Jeśli coś zostanie i jeśli deklarowicze się zgodzą chciałabym bardzo pomóc biednemu psiakowi o imieniu Dunaj. Dunaj cierpi na jakąś chorobę autoimmunologiczna ktora spowodowała deformacje uniemożliwiające samodzielne jedzenie. Dunaj całe życie spędził na łańcuchu. To niesamowicie proludzki i uroczy psiak. Dziewczyny na niego zbierają ale potrzebne są ogromne pieniądze. Dunaj teraz jest w lecznicy w Wieliczce ale co dalej....
Wybaczcie ze rozliczenie będzie z opóźnieniem. Pani doktor wyjechała i prosiła o zrozumienie, fakturę wystawi 2 września. Ja mam zdjęcie faktury za krew, kiyoshi ja wstawi.
Dziękuję za wsparcie. Nie umiem się pogodzić z tym, że się nie udało. Tak bardzo wierzyłam, że jest nadzieja. Rafi kompletnie mnie rozwalił, ciągle o nim myśle.