-
Posts
31408 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ewu
-
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ewu replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Kaj w porządku. Dwa razy dziennie ma kroplówkę, właśnie jest u weta. Dostał rano dwie strzykawki tej papki do pyszczka, niezbyt mu smakowała. No i druga koopka, mała ale za to piękna:):):) -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ewu replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy:) -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ewu replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję:):):) -
Muszę dziaduniowi założyć wątek, obiecałam Joasi ale może jutro. Od dwóch dni jestem wypompowana , jakby ktoś spuścił ze mnie powietrze.
-
Jak miło,że znowu jesteś:)
-
SELMA ZE ZDRUTOWANĄ KOŚCIĄ UDOWĄ -JUŻ W SWOIM DOMKU
ewu replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Co chwilę oglądam te fotki, nie mogę się nacieszyć. Jakież ona ma cudowne umaszczenie i ta szlachetna budowa, naprawdę wspaniały psiak:) -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
ewu replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Ponoć ze strachu może być takie zaparcie ale to tylko zasłyszana teoria. Gorzej,że nie chce jeść, tam nie miała luksusów i zazwyczaj psiaki "wciągają" jedzenie jak odkurzacz. -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
ewu replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Kocyk -rewelacja:) Mam nadzieję,że Gryzelda też da się przekonać do kocyka i serdecznej ręki Poker. Byle znowu nie trenowała ząbków na palcach Poker bo te igiełki naprawdę mocno gryzą. Jak dobrze ,że palec już mniej boli i oby nie było powtórki. Poker też mam wątpliwości czy Gryzelda po jednym dniu zaprzyjaźniania z kocykiem wejdzie do wanny i pozwoli sobie zrobić pedicure:) Małizna kochana , ile ona złego musiała wycierpieć. -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ewu replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za ciepłe słowa i kciuki za Kaja. -
SELMA ZE ZDRUTOWANĄ KOŚCIĄ UDOWĄ -JUŻ W SWOIM DOMKU
ewu replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Anula wybacz,że dopiero odpisuję. Przekaż pieniądze na konto Gabi79, jest skarbniczką Kaja. Bardzo dziękuję:) -
SELMA ZE ZDRUTOWANĄ KOŚCIĄ UDOWĄ -JUŻ W SWOIM DOMKU
ewu replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia kompletnie mnie rozwaliły, jestem bardzo wzruszona. Nigdy nie zapomnę jak zabrałam ją ze schronu, taką biedną, chudą z raną na ogolonej łapce. Selma jest naprawdę piękna , delikatna, dystyngowana. Lubię takie łzy , łzy radości:) -
SELMA ZE ZDRUTOWANĄ KOŚCIĄ UDOWĄ -JUŻ W SWOIM DOMKU
ewu replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Rety , rety parę dni nie zaglądałam , miałam nawet dzwonić do Hani a tu taka niespodzianka:) :):) :) Pani Martyno i Panie Arku nie mogliście Państwo sprawić nam większej radości:) :) Bardzo się cieszę i dziękuję ,że pokochaliście Selmę i dali jej tak cudowny , ciepły dom. Pozdrawiam najserdeczniej a Selmę mocno przytulam:) -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ewu replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Zazwyczaj nie daję się sprowokować i nie odpowiadam na aroganckie posty ale tym razem postanowiłam odpisać autorce. Szanowna Pani mar.gajko jak Pani trafnie stwierdziła na dogomanii są w większości mądrzy ludzie a nie "idioci" w związku z tym mam głębokie przekonanie ,że dla ludzi rozsądnych jest jasne ,że decyzję o operacji podjęli lekarze weterynarii i to oni "otwierali"psa .... Z pewnością wszyscy doczytali ,że Kaj był w pozornie dobrym stanie co nie znaczy ,że połknięte nici nie stanowiły zagrożenia dla jego zdrowia i życia. Podczas pierwszej wizyty dostał parafinę i leki ponieważ jednak nici nie wyszły w ciągu nocy rano Kaj ponownie trafił do lecznicy. Jest takie urządzenie jak aparat rentgenowski , które wykazało ,że sytuacja w jelitach pogorszyła się i nie ma co zwlekać tylko natychmiast należy Kaja operować. Kaj został operowany bo badania diagnostyczne wykazały taką konieczność . Cieszę się ,że tak się Pani "troszczy" o psiaka i mam nadzieję, że tylko troska o niego jest przyczyną Pani zbytecznych frustracji. Proszę o nie odnoszenie się w przyszłości do moich postów bo od tego momentu Pani wypowiedzi będą przeze mnie ignorowane. -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ewu replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Kaj wrócił po kroplówce, czuje się dobrze. Najważniejsze , że zrobił tę koopkę :):) :) -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ewu replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
No i wieczorem była koopka:):):) -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ewu replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Kaj wieczorem był u weta na kroplówce, teraz też jadą na poranną kroplówkę. Kaj czuje się dobrze i mamy nadzieję,że tak zostanie. -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ewu replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Jeszcze jedna informacja Kaj trafił do weta z powodu braku apetytu przez jeden dzień, wieczorem był już w lecznicy. Pozornie był w dobrym stanie, jedynie trochę smutniejszy no i nie zainteresowany jedzeniem a nie "umierający"! Niestety po otwarciu okazało się,że usunięcie nici jest bardzo skomplikowane a co za tym idzie niebezpieczne. Psiak dzięki dobrej opiece trafił szybko do lekarza i teraz musi wydobrzeć. Miejmy nadzieję ,że nie nastąpią komplikacje. -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ewu replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Przedwczoraj rano byłam w schronie zabrałam dzikuskę Gryzeldę:) i zawiozłam ją pociągiem do Wrocławia do Poker. Naprawdę ledwo żyję. Ale to nic , najważniejsze żeby Kaj wydobrzał. Kochany psiaczek. -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
ewu replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Jestem u Gryzeldy. Wczoraj miałam straszny dzień i jeszcze mi komp nie działał przez jakąś wtyczkę splash. Jak ją zawiozłam to w drodze powrotnej myślałam ,że powinna się chyba nazywać Gryzia:) Poker jak widać wpadła na podobny pomysł :) Mała Gryzelda:) Przykro mi bo sunia mocno ugryzła Poker:( Mam nadzieję,że się uspokoi. -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ewu replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Przepraszam,że wczoraj niczego nie pisałam ale od rana prowadziłam zajęcia. Dzwoniłam ciągle do Gabi z wieściami o Kaju. Na każdej przerwie dzwoniłam do Anety , Ona pisała smsy. Jak wróciłam , to musiałam pojechać odebrać od Pani wyadoptowaną jakiś czas temu Malwinkę( teraz Sonię), która do przyszłego czwartku będzie pod opieką mojej koleżanki. Pani Malwinki musiała wyjechać , niestety samochodem zastępczym( własny w naprawie) i nie wolno jej przewozić w nim psa. Zaoferowałam pomoc i niunia siedzi po sąsiedzku. Potem się okazało,że wtyczka splash nie działa i komp jest zablokowany. Córka pomogła przez telefon i już wszystko gra:) -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ewu replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Chłopak wyciągnął z koca nić z obszycia. Niestety długą. Splątała się w przewodzie pokarmowym i utknęła. Na szczęście jak tylko nie zjadł drugiego posiłku w ciągu dnia natychmiast pojechał do weta. Badanie wykazało obecność tych nici, Dostał parafinę i leki ale do rana nic nie wyszło. Z samego rana Aneta powiozła go do lecznicy i był operowany. Operacja była długa i bardzo trudna.Dzięki szybkiej reakcji Anety nie doszło do uszkodzenia jelit, nie nastąpiła martwica Wisiałyśmy na telefonie i umierały z nerwów. Weci powiedzieli ,że następne dni będą decydujące. Ogromne znaczenie miała szybka reakcja Anety. Niestety zawsze istnieje groźba zapalenia otrzewnej( tfu , tfu). Kaj spokojnie przespał całą noc, wstał rano rześki i wesoły. Aneta czuwała przy nim ale na szczęście noc była bardzo spokojna. Kaj pobiegał po ogrodzie, widać,że czuje się dobrze. Przed chwilą dzwoniła Aneta, wróciła od weta. Kaj dostaje kroplówki , antybiotyki. Niestety nie wolno mu nic jeść , wodę należy racjonować, co godzinę pół szklanki. Dwa razy dziennie ma mieć mierzoną temperaturę. Jak będzie dobrze w sobotę dostanie saszetki ( takie do rozpuszczania). Oczywiście cały czas pod kontrolą weta. Trzymajcie kciuki za Kaja. Zaczniemy się naprawdę cieszyć jak zje posiłek i zrobi koopkę. Aneta strasznie to wszystko przeżywa, martwię się też o nią. -
Wątek Kaja: http://www.dogomania.com/forum/topic/148185-kaj-w-typie-husky-szkielecik-bez-oczka-i-z-naderwanym-uszkiem-prosi-o-wsparcie-na-jedzonko-i-weta/
-
Kaj ma watek ale tu też napiszę. Chłopak wyciągnął z koca nić z obszycia. Niestety długą. Splątała się w przewodzie pokarmowym i utknęła. Na szczęście jak tylko nie zjadł drugiego posiłku natychmiast pojechał do weta. Badanie wykazało obecność tych nici, Dostał parafinę i leki ale do rana nic nie wyszło. Z samego rana Aneta powiozła go do lecznicy i był operowany. Operacja była długa i bardzo trudna.Dzięki szybkiej reakcji Anety nie doszło do uszkodzenia jelit, nie nastąpiła martwica Wisiałyśmy na telefonie i umierały z nerwów. Weci powiedzieli ,że następne dni będą decydujące. Ogromne znaczenie miała szybka reakcja Anety. Niestety zawsze istnieje groźba zapalenia otrzewnej( tfu , tfu). Kaj spokojnie przespał całą noc, wstał rano rześki i wesoły. Aneta czuwała przy nim ale na szczęście noc była bardzo spokojna. Kaj pobiegał po ogrodzie, widać,że czuje się dobrze. Przed chwilą dzwoniła Aneta, wróciła od weta. Kaj dostaje kroplówki , antybiotyki. Niestety nie wolno mu nic jeść , wodę należy racjonować, co godzinę pół szklanki. Dwa razy dziennie ma mieć mierzoną temperaturę. Jak będzie dobrze w sobotę dostanie saszetki ( takie do rozpuszczania). Oczywiście cały czas pod kontrolą weta. Trzymajcie kciuki za Kaja. Zaczniemy się naprawdę cieszyć jak zje posiłek i zrobi koopkę. Aneta strasznie to wszystko przeżywa, martwię się też o nią.
-
Nutusiu ta biało ruda jest malutka, jest przyjazna ale pracownika jak wyciągał rudą mamunię dziabnęła. Tylko to jest specyficzna sytuacja. Wypytam jeszcze dziewczyny jak było na sesji zdjęciowej. Do mnie merdała , cieszyła się jak ją zaczepiałam.
-
Poker bardzo Ci dziękuję, martwię się bo Sunia bardzo trudna:(