-
Posts
31408 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ewu
-
Dziękuję:):):):)
-
Te psiaki naprawdę potrzebują pomocy.....
-
Jedyna nadzieja w szybkim ogłaszaniu. Ja niestety nie bardzo w temacie ogłaszania. Proszę o pomoc w ogłoszeniach dla okruszka.
-
A ja się własnie zalogowałam żeby choć słowo napisać a tu już elik zamieściła Figę:) Eliku -dziękuję:) Figa to maleństwo , bardzo przeżywa schron, poprosiłam Gluchegopsa o ogłoszenia. Dostałam sporo fotek, potem prześlę z prośbą o zamieszczenie maluchów.
-
Gusiaczku czy dotarły do Ciebie moje maile?
-
Cudna , maleńka kruszynka. Ewa Marta -dziękuję:):)
-
-
Dziękuję i też ściskam:)
-
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
ewu replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Jak to wszystko pogodzić i rozwiązać :( -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
ewu replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Straszne są te psie traumy. Tak trudno zaufać innemu otoczeniu. -
Smutno tu:( Chorowałam i przyznam też, że jestem podłamana. Adopcje na razie stoją, nie ma czasu żeby podjechać i zrobić nowe zdjęcia. Z dobrych wieści to dostałam wzruszającego maila z ds Sonki- Lukrecji. Posłałam Myszy z prośbą o wklejenie.
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
ewu replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Sorki ,że płacę z poślizgiem ale utrzymuję w hoteliku 4 psy, dodatkowo 1/3 za Pepe no i mam jeszcze trochę starych deklaracji z dogomanii. Moi podopieczni nie mają żadnych deklaracji i jest mi naprawdę trudno temu wszystkiemu podołać tym bardziej ,że oprócz utrzymania sporo kosztuje wet. Mało się odzywam ale czytam wszystko i jestem na bieżąco. Buziaki dla chłopaka:) -
Wysłałam 60 zł za marzec i kwiecień. Sorki ,że płacę z poślizgiem ale utrzymuję w hoteliku 4 psy, dodatkowo 1/3 za Pepe no i mam jeszcze trochę starych deklaracji z dogomanii. Moi podopieczni nie mają żadnych deklaracji i jest mi naprawdę trudno temu wszystkiemu podołać tym bardziej ,że oprócz utrzymania sporo kosztuje wet. Cieszę się ,że Plamka zdrowieje. Mało się odzywam ale czytam wszystko i jestem na bieżąco. Buziaki dla chłopaka i reszty ogonków:)
-
-
Lili nie była zachwycona robieniem zdjęć.
-
Dziękuję ale to Lili:):): Hi , hi , hi:)
-
Wysłałam Ci na maila:)
-
No właśnie je dostałam i jestem załamana. Koleżanka robiła telefonem bo zepsuł się aparat i wyszły okropnie:( Wyślę jakie są ale mi wstyd bo miały być ładne.
-
Dzisiaj odbyłam dwie wizyty po adopcyjne. Byłam w Lublińcu u Melby -Lili:) Sunia ma się świetnie , jest grzeczna i cichutka. W drodze powrotnej pojechałam do Nitki. U Nitki bywam co jakiś czas bo jest u Znajomej ale zawsze się śmiejemy ,że to kontrolne wizyty po adopcyjne. Nitka była zabrana ze schronu w stanie potwornego wychudzenia , pisałam o niej na wątku. Znajomym dzień wcześniej odszedł staruszek i kiedy się dowiedzieli ,że jest szkielecik w schronie natychmiast się zdecydowali na adopcję. Nitka to już nie "nitka":) Dzisiaj wreszcie była chwila żeby pstryknąć fotki. Nitka ma małą przyjaciółkę ( odebrany z nieciekawego domu szczeniaczek). Pomimo ,że małe cudo to sunia Znajomi nazwali ją Kłębuszek no bo jak jest Nitka to musi być kłębek:) Kłębuszek miał być tymczasem ale zdecydowali ,że malizny nikomu nie oddadzą. Nitka i mała szprotka szaleją w ogrodzie. Duża i mała:):):):)
-
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
ewu replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Bardzo bym chciała:) Mogę poprosić o zamieszczenie zdjęć w gazecie, to jest gazeta lokalna a więc domy są tylko z mojego miasta ew. okolicy, Mówiłam nawet o tym Nutusi odnośnie Imki. Martwi mnie tylko co będzie jak ds sobie jednak nie poradzi z trudnościami a znający pieska dt będzie tak daleko, co wtedy? Trzeba mocno przemyśleć i określić jakie wymagania powinny być spełnione żeby nie popełnić błędu. Niełatwo sprawdzić dom nawet przy psiakach przyjaznych, łaknących człowieka,zawsze mam milion obaw ale poza konkretami kieruję się też instynktem. Jak wiecie tak naprawdę nigdy nie jest się w stanie wejść do głowy drugiego człowieka i przewidzieć co się może wydarzyć i jak postąpią ludzie za wiele lat. W przypadku Gigi, Imki i Zulki trzeba postawić konkretne , osobno sprecyzowane wymagania. DT wiedzą najlepiej na co zwracać uwagę , co jest istotne. Każda z suń jest specyficzna i inna. Czy w początkowym okresie po ewentualnej adopcji nie będzie potrzebny nadzór i jednak ścisła współpraca z dt? Może jednak próbować w niedużej odległości od dt ? Jakiś czas temu Mortes wyadoptowała małą Tinę do Katowic a Rudzię do Poznania. Rudzia uciekła, Mortes pojechała pomóc łapać Rudzię. Koczowała w aucie kilka dni (sunia uciekła z działki rekreacyjnej) w tym czasie Tinka uciekła z ds w Katowicach. Z Atao i jej Synem ganialiśmy wiele godzin wokół domu w Katowicach, namierzyliśmy Tinkę ale o złapaniu nie było mowy:( Nawet nastawliśmy klatkę-łapkkę, kompletna porażka..:( Mortes przyjechała spod Poznania i tylko Jej udało się przywołać i złapać Tinkę. Mortes wróciła znowu pod Poznań ale Rudzi nie znalazła. Musiała wracać do pracy ,Rudzia pojawiła się chyba następnego dnia w okolicy gdzie jej szukała , niestety zabił ją samochód:(:( Strasznie to wszystko przeżywaliśmy i stąd moje frustracje odnośnie odległości od dt w przypadku trudnych psiaków. Może najpierw spróbujmy promować sunie przez portale ogłoszeniowe w obrębie miast, w których są dt. Bardzo ważne są zdjęcia, chyba najważniejsze . One zwracają uwagę no i dobry tekst. Sporo psiaków znalazło domy z ogłoszeń innego psa. Jak ktoś do mnie dzwoni a piesek ma już dom ( ogłoszenia jeszcze działają) to zawsze proszę o maila i proponuję ,że wyślę inne psiaki. Jeśli Państwo się odzywają to wtedy umawiam wizytę i jeśli wszystko jest w porządku jadę razem do schronu po pieska. Przyznam ,że kilka psiaków ma domy dzięki Rifce. O Rifkę mam do tej pory telefony. Wyślijcie mi na maila zdjęcia będę wysyłać sunie , trzeba wszystkiego próbować. O Rifkę dzwonią z całej Polski, więc a nóż widelec...:) Giga, Imka i Zula to piękne sunie, jestem pewna ,że złamią serca wielu ludziom , tylko ci ludzie muszą być wyjątkowi. -
Piękna jest. Oby znalazła domek. W sam raz ja uwielbiam czarne psiaki. Każdy pies jest dla mnie piękny, ale czarne mają szczególny urok:) Mam w domu wszystkie kolory sierści:) ale nie ukrywam ,że najmniej "kłopotliwa" jest czarna. Najwięcej sypie kremowa Tonia, drugie miejsce zajmuje puchata biało -brązowa Kretka( z mojego avatarka), trzecie rudy Elwis, a czarnuszki Pączek i Meffi mają inne specjalizacje:):):) One kopią doły w ogrodzie i przynoszą tonę błota do domu:):):)
-
Dziękuję:):):)
-
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
ewu replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Ufff, jak dobrze,że Giga zdrowa:) -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
ewu replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Czytam zawsze wieści o Gidze z zapartym tchem. Jestem pełna podziwu dla DT i tego co Giga osiągnęła. Takiego strachulca i gryzonia tak zmienić jest niebywale trudno. Poker - wyrazy najwyższego szacunku:):) Ja mam od 10 lat sunię , którą adoptowaliśmy po rocznym pobycie w schronie gdzie trafiła z interwencji odebrana (z dwoma innymi psami) przez policję. Jej towarzysze szybko trafili do nowych domów a Tonia , wycofana, nieufna, przerażona została. W schronie wpadła w depresję, chudła, nie jadła, bała się wszystkiego. Moja córka ją wypatrzyła i przywiozłyśmy ją do domu. Tonia bardzo długo bała się każdego dźwięku a najbardziej spaceru po ulicy. Na widok innego psa potrafiła "wbijać się " w czyjś płot albo kłaść na ziemi. W ogrodzie natomiast szalała z resztą naszych psów. Dzisiaj to już inny pies ale tak naprawdę to tylko moja córka jest jej przewodnikiem. Wspólne spacery to dla Toni radocha. Ze mną pójdzie ale jest bardzo spięta. Jest wesoła, ma taki "uśmiechnięty "pyszczek, jak się do niej mówi "uśmiecha się"( śmiesznie unosi wargę) i strasznie cieszy. Jednak pomimo tylu lat wspólnej drogi nie cierpi jak się ją bierze na ręce, sztywnieje i czuć jak drży. Tulę ją i uspokajam ale wiem,że gdzieś w głowie uruchamia się strach sprzed lat. Tonia jest jedynym psem , który nigdy nie polizał człowieka. Smaruję czasem rękę masłem (uwielbia je) i daję żeby zlizała - merda, cieszy się ale walczy ze sobą - polizać czy jednak nie...i rezygnuje z masła... Tak to jest z psiakami po przejściach:( -
Nela na mailu, kontakt ponownie na mnie . Dziękuję:):):)