Dzisiaj go zabrałam. Jest u mojej koleżanki , która ma w dt (od zeszłego tygodnia) małą sunię z tego samego schronu.
Toni to szkielecik, taki chudy trafił do schronu, Jest malutki, jutro go zważymy u weta ale to psiak ciut większy od yorka.
Był przerażony, nawet mnie ugryzł jak go wzięłam na ręce ale po chwili tulił się i cieszył.
Bidunia malutka, teraz już będzie tylko lepiej.