Dzisiaj do domu zawiozłyśmy Birmę.
To duża, cudowna sunia, psi ideał.
Lata za kratami i wreszcie dom, dobry, troskliwy, idealny dla niej.
Ogromna posesja, dom, państwo bardzo pro zwierzęcy, syn , który codziennie biega i zawsze biegał z psem. Psiak opłakiwany przez wszystkich odszedł po 13 latach wspólnej drogi.
Śliczny, kochany husky. Teraz Birma będzie biegała z Panem Pawłem.
Birma dzisiaj miała zamówionego fryzjera, zamieszkała w domu , ma do towarzystwa kotka, który na nią nafukał co zniosła z pokorą:)
Powodzenia moja cudna.