Dt dała Fundacja Mon Ami. Pierwsze wrażenie było takie sobie bo w nowym domu wysiadło ogrzewanie i było strasznie zimno.
Miodzio tam został a Lusia wróciła do Ciebie. Jednak wszystko było w porządku, Miodzio miał w Fundacji dobrą opiekę.
Szybko znalazł wspaniały dom na Mazurach i został tam zwieziony.
Dostawałam cudne zdjęcia i wieści.