W piątek odwiedziłam Benię. Byłam w pobliżu bo wiozłyśmy do Wieliczki szczeniaczka potrąconego przez auto a , że dt Beni jest rzut beretem to odwiedziłam królewnę.
Benia jest cudowna w relacjach z Opiekunami natomiast w stosunku do obcych nadal bardzo nieufna i niestety płochliwa.
Do mnie podeszła tylko raz , powąchała wyciągniętą dłoń i uciekła. Generalnie obszczekiwała mnie z bezpiecznej odległości i zwiewała .
Strasznie szkoda ,że Pani mieszka dość daleko.Benia nestety potrzebuje czasu żeby zaufać i gdyby to było blisko to kilka wizyt , wspólnie spędzony czas pomógłby przelamać nieufność i zmiana domu byłaby o wiele prostsza i bezpieczniejsza.
Benia z pewnością będzie próbowała ucieć , dom musi być mega odpowiedzialny i wiedzieć co można a czego nie.
Bardzo się tym martwię.