Wczoraj zdarzył się cud. Od dawna staramy się znaleźć dom dla dwóch nierozłącznych suczek.
Dwie rude piękności Nana i Karotka związane przyjaźnią powstałą w schroniskowej budzie.
Nana spora ale wycofana długo nie wychodziła z budy. Kiedy do boksu trafiła Karotka stała się przewodnikiem Nany.
Na spacerach Nana zawsze biegła za Karotką, nie potrzebowała smyczy, nigdy nie oddaiła się nawet na krok.
Tylko wspólny dom wchodził w rachubę. Czy to możliwe??
Wiele osób chciało adoptować małą Karotkę ale wtedy Nana kompletnie by się załamała.
Wczoraj obie pojechały do wspólnego domu. Przefajni Ludzie, dom z ogrodem i nasze dwie dziewczynki razem.
Dawno tak nie ryczałam z radości.
Karotka