Dzisiaj w nocy była operacja suni o imieniu Sonka. Madzia zabrała ją ze schroniska do klniki bo miała wszystkie objawy parwowirozy, było bardzo źle.
Okazało się ,że to nie parwo ale niedrożność jelit i trzeba ją operować. Umierałyśmy o nią, sunia na szczęście żyje.
Na razie jest w klinice całdobowej.