Ja miałam taką sunię na tymczasie co w kołnierzu wyglądała dokładnie jak Pinuś. Jak jej zakładałam kaftaniki i majtki to wygryzała dziury. W końcu stwierdziłam, nie ma lekko musi być kołnierz przynajmniej nie rozpaćka rany. To wiecie co wymyśliła? Kładła się jak żaba, wyciągała nogi na boki i szurała brzuchem po dywanie. :p