Proszę o pomoc w wyadoptowaniu Dusi. p. Beata jest zamęczona, choć wcale się nie skarży. Prykro mi ,ale ja od września zwalniam tempo, bazarki pociągne te co są, być może uda mi się robić kolejne...
pisałam juz, że nie mam co zrobić z ksiązkami, które nie poszły na bazarkach. czy ktoś może je przetrzymać?