Jump to content
Dogomania

ronja

Members
  • Posts

    13010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ronja

  1. psie pokoiki nazywam boksikami:) Juryś po prostu zmienił pokoik na większy z koleżanką - spokojną, ułożoną
  2. napastuje, ale ja się nie poddaję;) ona często przypadkowo siada jak unoszę miskę, ale na samo siad nie reaguje dziś będę u weta z Mają, zapłacę za poprzednią wizytę Tosi i zapytam o te jej kupy paskudne
  3. już wstala:) po spacerku i śniadaniu nr 1 jest dziewczynka
  4. obok Jurysiowego łóżeczka jest Bartka biurko z komputerem, dzieli ich tylko ażurowa ścianka z desek. Juryś nadal mieszka w domu, w psim pokoju, tylko po lewej stronie. Ania, nigdy w życiu Jurysia bym nie wypędziła na dwór. Bartek w psim pokoju spędza cale wieczory (jak już ma "wolne"), bo tam ma swój komputer, więc wszyscy są zaopiekowani. a jak jest burza, to któreś z nas siedzi z Jurysiem
  5. Simbi wygląda na zadowoloną. Jurysia zaakceptowała calkowicie. Każdy śpi w swoim łóżeczku, nie wyjadają sobie z misek. Jurysiowi służy towarzystwo, zrobił się zabawowy, a Simbi też wesoła.
  6. Poluś został sam i dzielnie nas strzeże:) (dziś nad ranem obudziło nas szczekanie Pola, nasze psy też dołączyły, Bartek wyszedl przed dom zobaczyć co się dzieje, a tu 5 dzików wielkości Simbi łaziło pod naszym ogrodzeniem) Poluś z Dodą spotykają się nadal, latają razem po ogródku i na spacery znowu chodzą razem. a Simbi ma za to lokatora - niewidomego Jurysia -super się dogadują, każdy śpi na swoim posłanku, Simbi całuje Jurysia po pyszczku, a on ją zaprasza do zabawy
  7. Ewa, dziękuję w imieniu Jurysia :Rose:. GochaT wysle Ci nr konta. a Juryś zmienił miejsce zamieszkania. pokomplikowały nam się trochę sprawy, wprowdzil się sąsiad zwany przez nas 'Bucem", a nasze kojcowe 2 psy szczekały jak oszalałe na każdego przechodnia (a my po drodze do lasu mieszkamy i ciągle ktoś przechodzi). w związku z tym Doda kojcowa przeszla do domu do boksiku Jurysia, a Juryś zamieszkał w podwójnym boksie z połamaną Simoną. oboje się polubili, są grzeczni (Simbi tylko misia Jurysiowego wybebeszyła), każdy śpi w swoim łózeczku. Juryś jakby się rozkręcił - zaprasza Simbi do zabawy, mnie dziś prawie przewrócił z miłości jak kucnęłam go poprzytulać i podszczypywał mnie zębami:-o.
  8. wiem:) ale wiem też, że bardzo się o Tosię martwisz
  9. super, wielkie dzięki Ewa:) jeszcze a propos zapachu Tosi - Tosia jak do nas przyjechała pachniała proszkiem dezynfekującym, zapach się ulotnił i Tosia pachnie teraz... Tosią ze schroniska;) ten zapach to nie jest objaw choroby, ale brudu i dużego skupiska psów. Chociaż ja osobiście uważam, że Tosia pachnie znośnie, po schroniskach przyjeżdzały do nas tak śmierdzące psy, że mnie wykręcało. Mimo szczerych chęci, nie mam jak ogromnej Tosi wykąpać. Myślę, że się wyśmierdzi za jakiś czas (jak z Palucha wzięłam moją staruszeczkę Rudzię cuchnęła sikami i kupą, a była w takim stanie wychudzenia i choroby, że nie mogłam jej kąpać. W końcu się wysmierdziała, przeszła naszym zapachem i jest z nami 2 lata i kąpana nie była do tej pory...;) mala_czarna, dla Twojego komfortu psychicznego, kupię jutro ocet i ją przetrę ściereczką - ocet z wodą zniweluje zapach:)
  10. przykładzik:) [IMG]http://img693.imageshack.us/img693/5140/m38o.jpg[/IMG]
  11. [quote name='Nutusia']Nie odstraszajmy ogrodomaniaków - potencjalnych domków Majeczki! Ona tylko... powalone, już nikomu niepotrzebne gałązki przerabia na zabaweczki! :)[/QUOTE] niezupełnie;) takie rosnące wystające patysie też przerabia. wyrywanie ich to cała przyjemność
  12. w swoim żywiole;) [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/5904/m35f.jpg[/IMG] [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/4340/m36e.jpg[/IMG] zabrała sobie na drogę:) [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/8922/m37u.jpg[/IMG]
  13. Maja w królestwie patyków [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/8159/m31b.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/9379/m32p.jpg[/IMG] [IMG]http://img704.imageshack.us/img704/7182/m33e.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/2328/m34.jpg[/IMG]
  14. Maja jest super mądra!!!! ponieważ skakała na nas przy podawaniu jedzenia, siadała, ale nie wytrzymywała w siadzie, Bartek nauczył ją "siad na legowisku" i tam podekscytowana czeka aż postawię miskę. do weta pojedziemy już we wtorek na iwermektynę (dziś mija 5 dni od ostatniej wizyty z gruczołami) i na kontrolę gruczołów.
  15. Karma też będzie w prezencie od nieocenionej Ewy Marty - więc zapas jest.
  16. Dodzia jest:) ale na spacer z Tosią wolałam wziąć jakiegoś chlopaka. zresztą Poluś był średnio zainteresowany Tosią, a ona na koniec naburczala na niego. z Dodą to co innego:)
  17. Tosia ciągnęła, bo byłyśmy we dwie i był jeszcze Polo. Normalnie jak chodzę z nią sama na spacery jest ok. Ciągnie tylko, jak coś znajdzie do jedzenia. Pod tym względem uważam, że jest całkiem znośnie:)
  18. Nadal jest bardzo chuda, Mała_czarna widziała jak Tosia rzuca się na jedzenie... znalazła w lesie pudełko ze słoniną, we dwie nie mogłyśmy jej odciągnąć
  19. Poluś z nową koleżanką [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/1306/t17.jpg[/IMG] [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/8906/p96.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/9531/p97.jpg[/IMG]
  20. Tosia na spacerku z małą_czarną i z Polem, którego początkowo tolerowała. Polo nie był namolny, a pod koniec spaceru mu się prawie oberwało od Tosi
  21. Tosia zrobiła nam dziś pobudkę o 4 rano - szczekala - daliśmy jeść, zjadla, dalej szczekała... siusiu chciała:) mądra dziewczynka Tosia dużo pije. Wypija praktycznie od razu całą miskę. Ile byśmy nie dolewali, wszystko znika. Myslę, że Tosia pije, by zapelnić żołądek, ciągle jest głodna. Na spacerach węszy w śniegu w poszukiwaniu resztek. Jak jej daję jeść, mało mnie nie przewróci, tak skacze, by dostać się do miski, którą mam w ręku. A Tosia jak staje na dwóch łapach, jest prawie takiego samego wzrostu jak ja;)
  22. zapisaliśmy Simbika do dr Janickiego na środę na 18.10 mam nadzieję, że ustalimy termin wyciągnięcia drutów
  23. jeżeli ja mam coś do gadania, to też uważam, że trzeba zacząć Tosię ogłaszać. są ludzie, którzy nie boją się wziąć psa wymagającego opieki i taki dom bierze psa na dobre i na złe. poza zabiedzeniem i lekkim dystansem do ludzi, Tosia jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana. Tosia już ładnie reaguje jak się do niej coś mówi, przylatuje się poprzytulać. na pewno lada dzień się rozkręci:) oczywiście zainteresowani Tosią, mogą przyjechać poznać Tosię, zabrać na spacer
×
×
  • Create New...